Sezon nowalijkowy 2026 oficjalnie otwarty
Pierwsze, jeszcze skromne, partie tegorocznych nowalijek pojawiły się na największych rynkach hurtowych w kraju. Jak donoszą nasi reporterzy, sezon rozpoczął się od dostaw na giełdę w Broniszach oraz Gildię w Poznaniu. To tradycyjny sygnał dla branży spożywczej i konsumentów, że po zimowej przerwie na półki wracają świeże, młode warzywa.
Co już można kupić w hurcie?
W ofercie hurtowników dominują na razie trzy główne pozycje. Są to przede wszystkim ogórki gruntowe, które cieszą się zawsze dużym zainteresowaniem. Kolejną grupą jest szczypior, nieodłączny element wiosennej kuchni. Ponadto, na rynku pojawiły się już młode ziemniaki, które w tej fazie sezonu pochodzą głównie z importu.
Początek sezonu jest zawsze ostrożny. Dostawy są jeszcze niewielkie, a ceny kształtują się na relatywnie wysokim poziomie, co jest typowe dla pierwszych tygodni. Kluczowe będzie teraz pogoda w krajach śródziemnomorskich i tempo dojrzewania rodzimych upraw.
Aktualne ceny na giełdach
Na podstawie monitoringu rynku prowadzonego przez Wieści Rolnicze.pl, przedstawiamy przybliżony obraz cenowy z pierwszych dni sezonu. Należy pamiętać, że są to ceny hurtowe i mogą się one dynamicznie zmieniać z dnia na dzień.
- Ogórki gruntowe: Ceny kształtują się w przedziale od 8 do 12 złotych za kilogram. Jakość jest dobra, ale podaż na razie ograniczona.
- Szczypior: Ta wiosenna przyprawa kosztuje obecnie od 6 do 9 złotych za pęczek w hurcie. Popyt jest stabilny.
- Młode ziemniaki (import): Za kilogram młodych ziemniaków, głównie z południa Europy, trzeba zapłacić od 5 do 7 złotych.
Perspektywy na najbliższe tygodnie
Eksperci rynku rolno-spożywczego zwracają uwagę na kilka czynników, które zadecydują o dalszym przebiegu sezonu. Przede wszystkim istotna będzie pogoda w Polsce. Ocieplenie i słoneczne dni przyspieszą wegetację lokalnych upraw, co powinno zwiększyć podaż i stopniowo obniżyć ceny. Drugim elementem jest sytuacja u zagranicznych dostawców, od których wciąż w dużej mierze zależymy w pierwszych tygodniach wiosny.
„Spodziewamy się, że w ciągu najbliższych 2-3 tygodni asortyment nowalijek znacznie się poszerzy” – komentuje jeden z analityków. – „Pojawią się rzodkiewka, sałata, a później pierwsze krajowe pomidory. Jeśli aura będzie sprzyjać, ceny powinny się ustabilizować na bardziej przystępnym dla konsumenta poziomie”.
Sezon nowalijkowy to zawsze ważny okres dla polskiego rolnictwa i handlu. Pierwsze dostawy, choć drogie, cieszą się zainteresowaniem restauracji i sklepów, które chcą jako pierwsze zaoferować klientom wiosenne smaki. Kolejne tygodnie przyniosą więcej rodzimych produktów, co jest zawsze wyczekiwane zarówno przez branżę, jak i przez końcowych odbiorców.
Foto: www.pexels.com
