Wiosenne nowości na straganach
Początek maja to tradycyjnie czas, gdy na polskich targowiskach pojawiają się pierwsze importowane czereśnie. Ich ceny, zwłaszcza na starcie sezonu, potrafią przyprawić o zawrót głowy. W tym roku, podobnie jak w poprzednich, w sklepach i na bazarach królowały owoce z Hiszpanii, za które klienci musieli płacić nawet ponad 100 złotych za kilogram. Jednak sytuacja na rynku uległa dynamicznej zmianie.
Greckie owoce zmieniają rynek
Do krajowych hurtowni dotarły właśnie pierwsze partie czereśni z Grecji. Są one wyraźnie tańsze od swoich hiszpańskich odpowiedników. Różnica w cenie sięga nawet kilkudziesięciu procent, co dla wielu konsumentów może być sygnałem do zakupu. Greckie czereśnie, choć często nieco mniejsze, charakteryzują się słodkim smakiem i soczystym miąższem. Ich dostępność oznacza, że także osoby o bardziej oszczędnym budżecie domowym mogą pozwolić sobie na wiosenny przysmak.
Dlaczego Grecja wygrywa z Hiszpanią?
Analitycy rynku spożywczego zwracają uwagę na kilka czynników, które wpływają na niższe ceny greckich czereśni. Przede wszystkim, Grecja ma bliżej do Polski niż Hiszpania, co przekłada się na niższe koszty transportu. Ponadto, greccy producenci często stawiają na mniej intensywne metody uprawy, co obniża koszty produkcji. Warto również dodać, że w tym roku w Grecji zanotowano wyjątkowo dobre zbiory, co zwiększyło podaż na rynku europejskim. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 2023 roku Polska zaimportowała z Grecji o 15% więcej owoców niż rok wcześniej, co pokazuje rosnącą popularność tego kierunku.
„Greckie czereśnie to doskonała alternatywa dla hiszpańskich, zwłaszcza w okresie przejściowym, gdy czekamy na krajowe zbiory. Konsumenci powinni śledzić oferty hurtowni, bo ceny mogą być jeszcze niższe, gdy dołączą do nich owoce z Turcji” – mówi ekspert rynku owocowego, dr Janusz Kowalski.
Warto pamiętać, że pierwsze polskie czereśnie pojawią się w sprzedaży dopiero za około miesiąc, w zależności od regionu. Do tego czasu importowane owoce z Grecji i Hiszpanii będą dominować na półkach. Dla klientów to dobra wiadomość – konkurencja między dostawcami może dodatkowo obniżyć ceny. Eksperci radzą, aby wybierać owoce jędrne, o intensywnym kolorze, bez widocznych uszkodzeń. Przechowywane w lodówce mogą zachować świeżość nawet do tygodnia.
Foto: images.pexels.com
