Rolnik zniszczył świeżo położony asfalt w Gliwicach. Miasto odpowiada na zarzuty

Rolnik zniszczył świeżo położony asfalt w Gliwicach. Miasto odpowiada na zarzuty

Do nietypowego zdarzenia doszło w gliwickiej dzielnicy Ostropa. Na ulicy Rybackiej rolnik wjechał na świeżo ułożoną nawierzchnię asfaltową, powodując jej uszkodzenie. Całe zajście zostało zarejestrowane, a nagranie szybko obiegło media społecznościowe, wywołując duże poruszenie wśród lokalnej społeczności.

Remont, na który czekano latami

Prace drogowe na ul. Rybackiej rozpoczęły się 3 sierpnia. Zakres robót obejmował wykonanie nowej nakładki asfaltowej, która miała poprawić komfort jazdy oraz bezpieczeństwo mieszkańców. Dla wielu z nich był to długo wyczekiwany moment, gdyż droga od dawna wymagała gruntownej modernizacji. Tym większe było rozczarowanie, gdy świeża nawierzchnia została zniszczona niemal natychmiast po jej ułożeniu.

Reakcja prezydent miasta

Głos w sprawie zabrała prezydent Gliwic, Katarzyna Kuczyńska-Budka, która na swoim profilu społecznościowym opublikowała nagranie i skomentowała sytuację. – Tak rolnik z Ostropy zniszczył kładziony dzisiaj asfalt na ulicy Rybackiej. Wcześniej nagrywał filmiki na ten temat. Na ten remont mieszkańcy czekali wiele lat – przekazała.

Spór o własność gruntu?

W przestrzeni publicznej pojawiły się sugestie, że działanie rolnika mogło być związane z trwającym sporem majątkowym. Niektórzy sugerowali, że fragment drogi może przebiegać przez prywatną działkę. Miasto stanowczo zaprzecza tym doniesieniom. Prezydent Gliwic podkreśliła, że cała szerokość wyasfaltowanej drogi należy do miasta, a dodatkowo pas o szerokości blisko metra przy jezdni również znajduje się na działce gminnej.

Stanowisko Zarządu Dróg Miejskich

Do sprawy odniósł się również Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach, który przeprowadził weryfikację stanu prawnego nieruchomości. – Po weryfikacji stanu prawnego nieruchomości potwierdzono, że droga w całości stanowi własność Miasta Gliwice. Nie jest to droga prywatna ani droga, której jakakolwiek część należy do osoby prywatnej – przekazał ZDM. Drogowcy odrzucili także sugestie, jakoby do wykonania remontu potrzebna była zgoda prywatnego właściciela. – Nieprawdziwe są również sugestie, jakoby brak zgody prywatnego właściciela miał wpływ na realizację remontu lub wykonanie nawierzchni asfaltowej na tej ulicy. Tego rodzaju twierdzenia nie znajdują potwierdzenia w obowiązującym stanie prawnym – zaznaczono w oświadczeniu.

Konsekwencje i dalsze kroki

Na razie nie podano, jaka jest dokładna skala uszkodzeń ani ile będzie kosztowała naprawa. Nie wiadomo również, jakie konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec rolnika. Można się jednak spodziewać, że miasto będzie chciało ustalić zakres szkód i odpowiedzialność za ich powstanie. Cała sytuacja pokazuje, jak lokalny konflikt może w krótkim czasie przerodzić się w sprawę publiczną. Jedno pozostaje bezsporne: świeżo wykonana nawierzchnia została uszkodzona, a mieszkańcy, którzy przez lata czekali na remont, znów muszą czekać na doprowadzenie drogi do porządku.

Fot. Unsplash / Jens Aber

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *