W obliczu trwającej wojny w Ukrainie i narastających napięć geopolitycznych, rolnicy z regionu piotrkowskiego podnoszą głos w sprawie, która ich zdaniem jest marginalizowana – bezpieczeństwa żywnościowego Polski. Przedstawiciele sektora rolnego apelują o potraktowanie kwestii produkcji żywności z taką samą powagą i priorytetem, jak bezpieczeństwa militarnego państwa.
Bezpieczeństwo żywnościowe jako filar suwerenności
Rolnicy wskazują, że stabilna i opłacalna produkcja rolna jest fundamentem niezależności kraju. W czasie globalnych kryzysów, zdolność do wyżywienia własnego społeczeństwa staje się kluczowym elementem suwerenności. Tymczasem, jak podkreślają, branża boryka się z rosnącymi kosztami, które zagrażają jej stabilności. Jako przykład podają sektor mleczarski, gdzie – jak alarmują – „część ceny mleka pochłania dziś sam transport”. To pokazuje, jak krucha jest opłacalność produkcji w obliczu galopujących cen paliw, energii i środków produkcji.
Wyzwania tu i teraz
Problemy, z którymi mierzą się gospodarstwa, są wielowymiarowe. Poza wspomnianymi kosztami logistyki, wymienia się:
- Gwałtowny wzrost cen nawozów i środków ochrony roślin, napędzany sytuacją międzynarodową.
- Niepewność związaną z dostępnością kluczowych komponentów, takich jak pasze.
- Presję regulacyjną i biurokratyczną, która obciąża mniejsze gospodarstwa.
Te czynniki sprawiają, że utrzymanie produkcji na dotychczasowym poziomie staje się dla wielu rolników walką o przetrwanie.
Apel o systemowe wsparcie
Głos z Piotrkowa Trybunalskiego to nie tylko opis problemów, ale także wyraźny apel do decydentów. Rolnicy oczekują konkretnych, systemowych rozwiązań, które wzmocnią odporność krajowego sektora rolno-spożywczego. Postulują stworzenie mechanizmów stabilizujących ceny kluczowych produktów, ułatwienia w dostępie do tańszych paliw dla rolnictwa oraz realne wsparcie w modernizacji gospodarstw, tak by były bardziej efektywne i odporne na zewnętrzne wstrząsy.
Bezpieczna i stabilna żywność to nie towar jak każdy inny. To podstawa bezpieczeństwa narodowego w XXI wieku – przekonują rolnicy.
Ich zdaniem, inwestycja w rolnictwo to inwestycja w przyszłą stabilność kraju. Zaniedbanie tego sektora w czasie pokoju może mieć katastrofalne skutki w momencie kolejnego globalnego kryzysu. Alarm z województwa łódzkiego jest więc głosem w szerszej, ogólnopolskiej dyskusji o strategicznym znaczeniu polskiej wsi i jej zdolności do zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego milionom Polaków.
Foto: pliki.farmer.pl
