Lipiec okazał się przełomowym miesiącem na rynku przyczep rolniczych w Polsce. Według danych Polskiego Związku Pracodawców i Importerów Maszyn i Urządzeń Rolniczych (PIGMiUR), liczba rejestracji nowych przyczep osiągnęła poziom 806 sztuk, bijąc dotychczasowy rekord roku, który należał do stycznia z wynikiem 529 sztuk. To wyraźny sygnał, że rolnicy przygotowujący się do żniw masowo inwestują w sprzęt do transportu zbóż i słomy.
Liderem rynku pozostaje Pronar, który w lipcu zarejestrował 881 przyczep. Na drugim miejscu uplasował się Metal-Fach z wynikiem 386 sztuk, a trzecie miejsce przypadło firmie Meprozet – producentowi znanemu głównie z wozów asenizacyjnych – z 289 rejestracjami. Co ciekawe, wśród najchętniej wybieranych modeli znalazły się zarówno przyczepy burtowe, jak i platformowe, m.in. Zasław D-737, Pronar T680 i T672 oraz Wielton PRS-3S i PRS-2.
Szczególnie dynamiczny wzrost odnotowano w segmencie przyczep do przewozu zboża i słomy, co bezpośrednio wiąże się z nadchodzącymi żniwami. Rolnicy chętnie wymieniają sprzęt na nowszy, bardziej wydajny, aby sprostać logistycznym wyzwaniom sezonu. Z drugiej strony, rynek przyczep używanych wyraźnie zwolnił – w tym roku zarejestrowano ich zaledwie 149, podczas gdy w analogicznym okresie roku ubiegłego było to 249 sztuk.
Eksperci zwracają uwagę, że wzrost rejestracji może być również efektem dostępności środków unijnych na modernizację gospodarstw rolnych. Wiele osób decyduje się na zakup nowego sprzętu, korzystając z dotacji, co dodatkowo napędza popyt. Choć metodologia raportu PIGMiUR nie jest idealna i uwzględnia także wozy asenizacyjne, to ogólny trend jest jednoznaczny – branża rolnicza przeżywa ożywienie inwestycyjne.
Warto podkreślić, że dane te dotyczą wyłącznie rejestracji, a nie faktycznej sprzedaży, jednak stanowią one wiarygodny wskaźnik koniunktury. Producenci i dealerzy z nadzieją patrzą na kolejne miesiące, licząc, że dobra passa utrzyma się także po zakończeniu żniw.
