Pożar sieczkarni John Deere podczas zbioru kukurydzy pod Łomżą

Pożar sieczkarni John Deere podczas zbioru kukurydzy pod Łomżą

W piątek 2 października 2026 roku, około godziny 14:30, w trakcie prac polowych związanych ze zbiorem kukurydzy doszło do groźnego pożaru samobieżnej sieczkarni marki John Deere. Ogień pojawił się nagle i błyskawicznie objął maszynę, stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla operatora oraz otaczającego ścierniska.

Szybka reakcja służb ratunkowych

Na miejsce zdarzenia natychmiast zadysponowano cztery zastępy straży pożarnej: Jednostkę Ratowniczo-Gaśniczą z Łomży, dwa zastępy z OSP Nowogród, zastęp z OSP Jankowo oraz zastęp z OSP Chmielewo. Dzięki sprawnej akcji ratowniczej udało się opanować żywioł, jednak maszyna uległa poważnym uszkodzeniom.

Najważniejsza informacja z miejsca zdarzenia to brak osób poszkodowanych – operator nie odniósł żadnych obrażeń. Straty materialne są jednak dotkliwe: spłonęła sieczkarnia o wartości niemal pół miliona złotych.

Przyczyny pożaru nieznane

Na chwilę obecną przyczyny pojawienia się ognia nie zostały ustalone. Jak podkreślają strażacy, jesienny okres zbioru kukurydzy to czas wzmożonej eksploatacji maszyn rolniczych. Ryzyko zaprószenia ognia w komorach silnika czy układach roboczych znacząco wzrasta w wyniku nagromadzenia suchych resztek organicznych oraz wysokich temperatur roboczych.

Według danych z rynku, samobieżne sieczkarnie to jedne z najbardziej zaawansowanych technologicznie i najdroższych maszyn wykorzystywanych w gospodarstwach rolnych. Ich wartość może przekraczać nawet milion złotych, a koszt naprawy po pożarze często przewyższa wartość maszyny, co zmusza rolników do zakupu nowego sprzętu.

Jak informuje tygodnikrolniczy.pl, w podobnych zdarzeniach z ostatnich lat straty sięgały setek tysięcy złotych, a ich przyczyną najczęściej było przegrzanie układu wydechowego lub zwarcie instalacji elektrycznej. Rolnicy coraz częściej decydują się na montaż dodatkowych systemów gaśniczych w maszynach, co może znacząco ograniczyć ryzyko rozprzestrzenienia się ognia.

Źródło: tygodnikrolniczy.pl

Fot. Pexels / Tom Fisk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *