Greckie sady brzoskwiniowe, morelowe i migdałowe, a także plantacje nektarynek, zmagają się z tajemniczą chorobą, która prowadzi do masowego zamierania pędów. Eksperci z instytutów fitopatologicznych w Atenach i Salonikach alarmują, że patogen odpowiedzialny za te objawy jest wcześniej niespotykany w regionie Morza Śródziemnego.
Pierwsze symptomy zaobserwowano wiosną 2025 roku w prefekturze Larisa, znanej z intensywnej uprawy brzoskwiń. Drzewa zaczęły gwałtownie tracić liście, a pędy więdły i zasychały, co w ciągu kilku tygodni doprowadziło do obumarcia całych drzewostanów. Dotychczasowe analizy laboratoryjne wykluczyły znane patogeny, takie jak bakteria Xylella fastidiosa czy grzyby z rodzaju Monilinia.
Według greckiego Ministerstwa Rolnictwa, straty w dotkniętych sadach sięgają już 30–40% plonów, a rolnicy obawiają się, że jeśli nie uda się szybko zidentyfikować czynnika sprawczego, w przyszłym roku sytuacja może się pogorszyć. Władze wprowadziły tymczasowe ograniczenia w handlu materiałem roślinnym z obszarów objętych chorobą, aby zapobiec jej rozprzestrzenianiu się na inne regiony Grecji, a także na kraje sąsiednie, takie jak Albania czy Macedonia Północna.
Naukowcy z Uniwersytetu w Patras podejrzewają, że patogenem może być dotąd nieopisany wirus lub fitoplazma przenoszona przez owady. Przypominają, że podobne zjawiska miały miejsce w Kalifornii w 2012 roku, kiedy to nieznany szczep bakterii Pseudomonas syringae spowodował straty w sadach migdałowych. W przypadku Grecji, kluczowe znaczenie ma szybka sekwencjonowanie genomu patogenu i opracowanie testów diagnostycznych.
Rolnicy wzywają do natychmiastowego wsparcia finansowego ze strony Unii Europejskiej, argumentując, że greckie sady odpowiadają za około 60% unijnej produkcji brzoskwiń. Eksperci zalecają na razie stosowanie środków zapobiegawczych, takich jak dezynfekcja narzędzi ogrodniczych i ograniczenie nawadniania, co może spowolnić rozprzestrzenianie się choroby.
Sytuacja jest dynamiczna, a greckie służby fitosanitarne apelują o zgłaszanie wszelkich podejrzanych objawów. W najbliższych tygodniach spodziewane są wyniki badań molekularnych, które mogą rzucić światło na tożsamość tajemniczego patogenu.
Foto: images.pexels.com
