Rynek mrożonych wiśni w Unii Europejskiej znajduje się obecnie w fazie wyraźnego napięcia, co przekłada się bezpośrednio na ceny i dostępność produktu. Eksperci wskazują, że sytuacja ta może utrzymywać się dłużej, wpływając na kolejny sezon. Głównym czynnikiem jest kombinacja niskich zapasów, ograniczonej podaży oraz spadku importu z kluczowego dostawcy – Serbii.
Analiza czynników rynkowych
Mariusz Dziwulski, ekspert PKO Banku Polskiego, w swojej analizie podkreśla, że obecna sytuacja na rynku mrożonych wiśni jest efektem nakładania się kilku niekorzystnych zjawisk. Niskie zapasy u przetwórców i dystrybutorów oznaczają, że bufor bezpieczeństwa jest niewielki. Każde dodatkowe zaburzenie w łańcuchu dostaw może prowadzić do natychmiastowych skoków cen.
Wpływ sytuacji międzynarodowej
Kluczowym elementem jest spadek wolumenu importu z Serbii, która jest jednym z ważniejszych dostawców mrożonych wiśni na rynek unijny. Ograniczenia w eksporcie z tego kraju dodatkowo zawężają pulę dostępnego towaru, zwiększając presję na pozostałych producentów, w tym na polskich sadowników i przetwórców.
Perspektywy na przyszłość
Obecne uwarunkowania rynkowe mogą mieć wpływ nie tylko na bieżący sezon, ale również na kolejny. Wysokie ceny utrzymujące się do końca okresu przechowalniczego mogą zachęcić producentów do zwiększenia areału upraw, jednak efekt takiej decyzji będzie widoczny dopiero za kilka lat. Tymczasem branża spożywcza, dla której mrożone wiśnie są ważnym surowcem (do produkcji dżemów, soków, deserów i wyrobów cukierniczych), musi liczyć się z wyższymi kosztami produkcji.
Dziwulski wskazuje, że utrzymująca się presja cenowa jest pochodną fundamentalnych czynników podażowych, a nie spekulacji. Oznacza to, że odwrotu od wysokich cen nie należy spodziewać się w najbliższym czasie. Konsumenci końcowi mogą odczuć to poprzez droższe przetwory owocowe na sklepowych półkach.
Niskie zapasy, ograniczona podaż i spadek importu z Serbii sprzyjają utrzymywaniu się wysokich cen i mogą wpływać na ich poziom także w kolejnym sezonie – podsumowuje ekspert PKO BP.
Sytuacja na rynku mrożonych wiśni stanowi dobry przykład, jak lokalne problemy w produkcji i logistyce w jednym regionie (Bałkany) oraz ogólnoeuropejskie niskie zapasy mogą kształtować ceny w całej Unii, dotykając zarówno przetwórców, jak i finalnych nabywców.
Foto: pliki.sadyogrody.pl
