Mieszaniny pestycydów w żywności: czy normy dla pojedynczych substancji są wystarczające?

Mieszaniny pestycydów w żywności: czy normy dla pojedynczych substancji są wystarczające?

Bezpieczeństwo żywności to temat, który budzi coraz większe zainteresowanie konsumentów na całym świecie. Standardowo ocena ryzyka związanego z pozostałościami pestycydów opiera się na sprawdzaniu, czy stężenie każdej substancji osobno nie przekracza najwyższego dopuszczalnego poziomu (NDP). Jednak najnowsze badania wskazują, że takie podejście może nie odzwierciedlać pełnego obrazu narażenia, ponieważ w jednym produkcie często znajduje się jednocześnie kilka różnych substancji aktywnych.

Badanie brazylijskich owoców i warzyw

Naukowcy z Brazylii postanowili przyjrzeć się temu problemowi, analizując próbki popularnych owoców i warzyw dostępnych w południowo-wschodniej części kraju. W sumie przebadano 60 próbek 20 różnych produktów roślinnych, zakupionych zarówno w supermarketach, jak i na lokalnych targowiskach. Wśród nich znalazły się m.in. truskawki, winogrona, jabłka, pomidory, marchew, ogórki, jarmuż, szpinak, maniok, cukinia i bakłażan. W laboratorium oznaczano pozostałości 11 pestycydów z różnych grup chemicznych, wykorzystując chromatografię gazową sprzężoną ze spektrometrią mas.

Nieprawidłowości w wykrywanych substancjach

W wielu próbkach wykryto więcej niż jedną substancję czynną jednocześnie. Szczególną uwagę zwrócono na chloropiryfos, pirymifos, malation i fipronil – substancje, które pojawiały się w produktach, gdzie ich stosowanie nie jest dozwolone, lub w stężeniach przekraczających brazylijskie limity. Autorzy badania podkreślają jednak, że samo przekroczenie limitu nie musi oznaczać celowego niewłaściwego użycia środka ochrony roślin. Mogą być tego przyczyny takie jak znoszenie cieczy roboczej z sąsiednich pól, zanieczyszczenie gleby lub wody, pozostałości po wcześniejszych zabiegach czy zanieczyszczenia powstałe podczas produkcji i dystrybucji. Niemniej jednak wyniki te wskazują na problemy z kontrolą i identyfikowalnością w łańcuchu żywnościowym.

Rekordowe przekroczenie imidakloprydu w cukinii

Największe stwierdzone przekroczenie dotyczyło imidakloprydu w cukinii. Średnie stężenie tej substancji wynosiło 3,57 mg/kg, podczas gdy brazylijski limit dla cukinii to 0,05 mg/kg – czyli ponad 70-krotnie więcej. Podwyższone poziomy imidakloprydu odnotowano również w ogórkach i jarmużu. Co więcej, w pomidorach i słodkiej papryce wykryto karbofuran, substancję wycofaną w Brazylii już w 2017 roku. Jej obecność może wynikać z utrzymywania się wcześniejszych zanieczyszczeń w środowisku, ale naukowcy nie są w stanie jednoznacznie wskazać źródła.

Ryzyko skumulowane – kluczowy element analizy

Głównym celem badania była ocena ryzyka skumulowanego, czyli łącznego wpływu kilku pestycydów na organizm człowieka. Autorzy zsumowali działanie substancji, które mogą oddziaływać na układ nerwowy oraz tarczycę. Najwyższe wartości wskaźnika zagrożenia uzyskano dla manioku, truskawek i szpinaku. W przypadku manioku wskaźnik wynosił od 2,77 do 3,16, a wartość powyżej 1 oznacza, że nie można wykluczyć ryzyka przewlekłych skutków ogólnoustrojowych. Za większość oszacowanego ryzyka (83–99%) odpowiadał fipronil, którego średnie stężenie w manioku wynosiło 4,31 mg/kg. Dla porównania, unijny limit dla podobnych produktów to 0,05 mg/kg, co daje ponad 86-krotną różnicę.

Wnioski i ograniczenia badania

Badacze zwracają uwagę, że analiza każdej substancji osobno może nie wystarczyć do pełnej oceny bezpieczeństwa. Nawet jeśli wszystkie pojedyncze poziomy mieszczą się w normach, łączne oddziaływanie kilku związków o podobnym mechanizmie działania może być groźne. Dlatego postulują, aby monitoring żywności coraz częściej uwzględniał mieszaniny pozostałości pestycydów. Jednocześnie autorzy podkreślają ograniczenia swojego badania: każdą grupę produktów reprezentowały tylko trzy próbki, nie uwzględniono wszystkich możliwych pestycydów ani wpływu mycia, obróbki kulinarnej czy biodostępności. Wyniki nie powinny być też bezpośrednio przenoszone na rynek polski czy unijny, ponieważ dotyczą one produktów z jednego regionu Brazylii i opierają się na tamtejszych regulacjach oraz danych o spożyciu.

Mimo to badanie stanowi ważny głos w dyskusji o przyszłości kontroli żywności. Obowiązujące limity NDP pozostają fundamentem bezpieczeństwa, ale konieczne jest szersze spojrzenie – uwzględniające łączną ekspozycję konsumenta na wiele substancji jednocześnie. To wyzwanie dla organów nadzoru na całym świecie, w tym także w Unii Europejskiej.

Fot. Unsplash / Provincial Archives of Alberta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *