Maliny i jabłka w kryzysie: najgorsze zbiory od lat

Maliny i jabłka w kryzysie: najgorsze zbiory od lat

Sezon pełen wyzwań dla polskich sadowników

Polscy producenci owoców jagodowych i sadownicy zmagają się z jednym z najtrudniejszych sezonów w ostatnich latach. Według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) z września 2026 roku, zbiory malin w Polsce spadły do najniższego poziomu od 19 lat, osiągając poniżej 60 tys. ton – to spadek o 24% w porównaniu z rokiem poprzednim. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku jabłek, których produkcja ma być niższa o 18% rok do roku. Raport AGRO Nawigator przygotowany przez analityków PKO Banku Polskiego rzuca światło na przyczyny i skutki tych zmian.

Maliny: katastrofalne zbiory i rosnące ceny

Załamanie produkcji malin wynika z kilku nakładających się czynników. Po pierwsze, zmniejszyła się powierzchnia upraw tych owoców. Po drugie, niekorzystne warunki pogodowe – przymrozki, susza i wysokie temperatury – negatywnie wpłynęły zarówno na wielkość plonów, jak i na jakość owoców przeznaczonych do przetwórstwa. Dla porównania, łączne zbiory wszystkich owoców jagodowych spadły o niespełna 8% rok do roku, co pokazuje, że kryzys dotknął maliny szczególnie mocno.

Problemy nie ograniczają się jednak do Polski. Jak podaje S&P Global, również na Ukrainie – istotnym graczu na europejskim rynku malin – zbiory mają wynieść zaledwie 45–50 tys. ton wobec 57–63 tys. ton w dwóch poprzednich sezonach. Choć sytuacja w Serbii jest lepsza, nie rekompensuje strat poniesionych w Polsce i na Ukrainie. W efekcie średnia cena mrożonych malin z Polski osiągnęła we wrześniu 2026 roku 5 euro za kilogram, co oznacza wzrost o 56% w ujęciu rocznym i najwyższy poziom od 2022 roku.

Jabłka: mniejsze zbiory, ale ceny pod presją

W przypadku jabłek sytuacja rynkowa jest odmienna. Mimo prognozowanego spadku zbiorów o 18%, ceny skupu jabłek deserowych we wrześniu 2026 roku były o 19% niższe niż rok wcześniej, a w całym trzecim kwartale spadły o 28% w ujęciu kwartalnym. Główną przyczyną są wysokie zapasy owoców z poprzedniego sezonu, które wywierają presję na ceny. Dodatkowo przymrozki pod koniec kwietnia mocno doświadczyły sady, co przełożyło się na niższą produkcję owoców z drzew – łącznie o niespełna 17% rok do roku.

Pewnym pozytywem był wzrost eksportu jabłek w sezonie 2025/2026. Według GUS w pierwszych 11 miesiącach sezonu Polska wyeksportowała o 9,6% więcej jabłek niż rok wcześniej, a w czerwcu i lipcu wzrost ten przekroczył 30% rok do roku. Większa sprzedaż zagraniczna pomogła zmniejszyć nadwyżki magazynowe, ale nie wystarczyła do podniesienia cen skupu.

Perspektywy na przyszłość

Analitycy PKO BP przewidują, że w ostatnim kwartale 2026 roku ceny owoców świeżych mogą stopniowo rosnąć. Kluczowym argumentem jest wyraźnie mniejsza tegoroczna produkcja. Znaczenie będzie miała również jakość owoców – niekorzystna pogoda mogła pogorszyć ich parametry, co może zwiększyć różnice cenowe między owocami wysokiej i niższej jakości. Dodatkowym czynnikiem jest sytuacja na rynkach zagranicznych: według prognoz WAPA zbiory jabłek w pozostałych krajach Unii Europejskiej mają być niższe o 8% rok do roku, co może zwiększyć zainteresowanie polskimi jabłkami deserowymi. Niepewność dotyczy natomiast sektora przetwórczego, który może mierzyć się z rosnącą konkurencją ze strony dostawców z Turcji i Chin.

Dla producentów owoców najbliższe miesiące będą okresem dużych różnic cenowych. Na rynku malin ograniczona podaż już przełożyła się na znaczące podwyżki cen mrożonek. W przypadku jabłek poprawa sytuacji będzie zależała przede wszystkim od zmniejszania zapasów, jakości tegorocznych zbiorów i popytu eksportowego.

Fot. Unsplash / freestocks

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *