Minister rolnictwa Stefan Krajewski jednoznacznie wykluczył likwidację funduszy promocji produktów rolno-spożywczych. Podczas konferencji prasowej zapowiedział jednak gruntowną reformę zasad wydatkowania pochodzących z nich pieniędzy. Jak podkreślił, celem jest transparentność i mierzalne efekty, a nie samo „przepalanie” składek rolników.
Skąd się wzięły fundusze promocji?
System funkcjonuje od 2009 roku na mocy ustawy z 22 maja 2009 r. Początkowo utworzono dziewięć funduszy – m.in. mleka, mięsa wieprzowego, wołowego, drobiowego, ziarna zbóż, owoców i warzyw oraz ryb. W 2019 roku dołączył dziesiąty – Fundusz Promocji Roślin Oleistych. Pieniądze pochodzą bezpośrednio od producentów rolnych: to 0,1 proc. wartości netto zbywanych towarów, a w przypadku mleka – 0,01 zł od każdego kilograma surowca przerobionego na cele konsumpcyjne lub przetwórcze.
Po co są te składki?
Środki finansują targi, wystawy zwierząt, wydarzenia branżowe, badania i rozwój oraz wkłady własne do projektów unijnych. Jak zauważył minister, pojedynczy rolnik nie byłby w stanie samodzielnie przeprowadzić kampanii promocyjnej – dlatego działania muszą być wspólne. „To pieniądze, które ciężko wypracowują rolnicy, producenci rolni” – mówił Krajewski, zaznaczając, że nie decydują one o zysku czy stracie gospodarstwa, ale o sile całego sektora.
Co budzi największe zastrzeżenia?
Minister wskazał na kilka praktyk, które jego zdaniem wymagają pilnej zmiany:
- Próg 150 tys. zł – projekty do tej kwoty mogą być realizowane bez zamówień publicznych i bez konkurencyjnego wyboru wykonawcy. Próg wprowadzono w 2017 roku, wcześniej każde działanie podlegało określonej procedurze.
- Przetargi „ukryte” – ogłoszenia publikowane na stronach organizacji realizujących projekt, a nie w jednym, widocznym dla wszystkich miejscu.
- Konflikt interesów – osoby zarządzające funduszami nie powinny być wykonawcami projektów.
- Wnioski na dzień przed imprezą i rozliczanie ich długo po fakcie – uniemożliwia to realną kontrolę.
- „Pięć procent bez faktur” oraz zaliczki wypłacane w ciemno – praktyki, które mają zniknąć.
Jakie będą nowe zasady?
Reforma ma być dwuetapowa. Najpierw modyfikacja rozporządzeń ministra i zarządzeń dyrektora generalnego KOWR, by zmiany weszły jak najszybciej. Nie wykluczono też nowelizacji samej ustawy. 20 listopada minister spotka się z komisjami zarządzającymi funduszami, by przedstawić „twarde oczekiwania”. W pierwszym kwartale 2027 roku sprawdzi efekty korekt.
Pieniądze mają trafiać na duże, mierzalne kampanie – wzorem akcji „Pij Mleko – Będziesz Wielki” – które realnie zwiększają spożycie, otwierają rynki eksportowe i podnoszą konkurencyjność sektora. Minister chce też wprowadzić twarde kryteria ceny i zasięgu oraz zasadę, że wydarzenia finansowane z funduszy powinny być otwarte i ogólnodostępne.
„Naprawimy ten system. Na pewno mówienie o likwidacji nie służy promocji, bo pamiętajmy, nie byłoby takiego wyniku sprzedaży polskiej żywności, wartości polskiego eksportu produktów rolno-spożywczych, gdyby nie dobre działanie funduszy promocji w wielu obszarach” – podkreślił Stefan Krajewski.
Jak dodał, stawia na zmiany, dzięki którym „każda złotówka rolników będzie pod większą kontrolą”.
Fot. Pexels / Fatih Turan
