Podczas tegorocznego Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (EEC) jednym z kluczowych tematów w bloku rolniczym była opłacalność produkcji. Wśród wielu analiz i rekomendacji wybrzmiał głos eksperta, który wskazał na prostą, a zarazem często pomijaną drogę do poprawy sytuacji ekonomicznej gospodarstw.
Potencjał współpracy wciąż niewykorzystany
Dr hab. Marek Wigier, profesor Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ), w trakcie debaty nie pozostawił wątpliwości: współpraca między rolnikami może być jednym z najważniejszych narzędzi służących obniżeniu kosztów i zwiększeniu efektywności. Działania w grupie, takie jak wspólne zakupy środków produkcji (nawozów, pasz, paliwa), korzystanie z maszyn czy organizacja sprzedaży płodów rolnych, pozwalają na osiągnięcie korzyści skali, niedostępnych dla pojedynczego, często niewielkiego gospodarstwa.
Główną barierą nie są przepisy, lecz podejście samych producentów
Jak podkreślił prof. Wigier, to właśnie ta obserwacja jest kluczowa dla zrozumienia polskich realiów. Polskie prawo, w tym ustawa o grupach producentów rolnych, stwarza ramy dla takiej kooperacji. Problem leży gdzie indziej.
Mentalność i zaufanie jako fundament
Ekspert IERiGŻ wskazał, że główną przeszkodą w upowszechnieniu się współpracy jest mentalność i nastawienie samych rolników. Wielu producentów preferuje indywidualne działanie, obawiając się utraty niezależności, problemów z podziałem zysków lub po prostu nie ufając potencjalnym partnerom. Budowa zaufania w środowisku wiejskim oraz przełamanie silnych tradycji samodzielności wymaga czasu i często zewnętrznego impulsu, np. ze strony lokalnych liderów czy doradztwa rolniczego.
Prof. Wigier zauważył, że tam, gdzie udało się stworzyć trwałe, dobrze zarządzane grupy, efekty są wymierne. Rolnicy notują realne oszczędności, mają lepszą pozycję przetargową wobec dostawców i odbiorców, a także łatwiejszy dostęp do wiedzy i nowoczesnych technologii. To z kolei przekłada się na większą stabilność finansową i odporność na wahania rynkowe.
Przyszłość polskiego rolnictwa a modele kooperacyjne
Dyskusja na EEC potwierdziła, że w obliczu wyzwań związanych z Zielonym Ładem, wysoką inflacją kosztów produkcji oraz globalną konkurencją, polskie rolnictwo stoi przed koniecznością zmian strukturalnych. Rozwój różnorodnych form współpracy – od nieformalnych porozumień sąsiedzkich po formalne grupy producenckie i spółdzielnie – wydaje się nieuniknionym kierunkiem dla tych, którzy chcą utrzymać i zwiększać swoją konkurencyjność.
Podsumowując, jak stwierdził prof. Marek Wigier, klucz do niższych kosztów często leży nie w skomplikowanych strategiach, ale w gotowości do wspólnego działania. Sukces zależy od zdolności środowiska rolniczego do przezwyciężenia barier mentalnych i dostrzeżenia długofalowych korzyści płynących ze współpracy.
Foto: pliki.farmer.pl
