Sezon na truskawki w Polsce właśnie się rozpoczyna, ale miłośnicy tych owoców muszą liczyć się z wydatkiem większym niż w ubiegłym roku. Obecnie na straganach i w sklepach dominują truskawki z tuneli foliowych, które są droższe od tych z gruntu. Eksperci przewidują, że dopiero pojawienie się owoców z upraw polowych, spodziewane w czerwcu, może obniżyć ceny.
Aktualne stawki na rynku
Za kilogram polskich truskawek z tunelu trzeba zapłacić od 15 do 25 złotych, w zależności od regionu i jakości. Owoce importowane, głównie z Hiszpanii i Grecji, są nieco tańsze – ich ceny wahają się między 10 a 18 złotych za kilogram. W porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego, ceny są wyższe średnio o 20-30%. Głównym powodem są wyższe koszty produkcji, w tym energii potrzebnej do ogrzewania tuneli oraz nawozów.
Co wpływa na ceny?
Według analityków rynku rolnego, na obecne stawki wpływają nie tylko koszty produkcji, ale także niepewność związana z wiosennymi przymrozkami, które w ostatnich latach niszczyły część plantacji. Dodatkowo, popyt na truskawki pozostaje stabilny, a podaż z krajowych tuneli jest ograniczona. Warto dodać, że w 2023 roku Polska była jednym z największych producentów truskawek w Unii Europejskiej, zbierając około 200 tysięcy ton owoców. Tegoroczne prognozy są ostrożne – wiele zależy od pogody w najbliższych tygodniach.
Porada dla konsumentów
Eksperci radzą, aby nie spieszyć się z zakupami. „Najlepszą jakość w stosunku do ceny uzyskamy kupując truskawki z pola, które pojawią się za około trzy tygodnie. Wtedy ceny powinny spaść do poziomu 8-12 złotych za kilogram” – mówi dr Anna Kowalska, ekonomistka z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa. W międzyczasie warto rozważyć zakup owoców mrożonych, które są tańsze i dostępne przez cały rok.
Foto: images.pexels.com
