Ceny bydła wciąż w górze. Ekspert wskazuje dwa kluczowe powody

Polski rynek wołowiny w świetle marcowych danych

Początek marca 2024 roku przyniósł kontynuację silnego trendu na rynku bydła w Polsce. Jak podkreśla Jacek Zarzecki, ceniony ekspert branży mięsnej, sytuacja charakteryzuje się wyjątkowo mocną koniunkturą. Ceny skupu żywca wołowego utrzymują się na wysokim i stabilnym poziomie, który znacząco przewyższa notowania odnotowane w analogicznym okresie roku ubiegłego. Rynek wszedł w nowy rok z już podwyższonej bazy cenowej, co jest wyraźnym sygnałem utrzymującej się od dłuższego czasu tendencji wzrostowej.

Długoterminowy trend czy chwilowa hossa?

Analizując dynamikę cen, Zarzecki zwraca uwagę, że pojawiające się okresowe, niewielkie spadki czy wahania nie powinny być interpretowane jako załamanie koniunktury.

„Należy je traktować raczej jako naturalną korektę na silnym, wzrostowym rynku, a nie jako oznakę zmiany trendu”

– tłumaczy ekspert. Ta perspektywa wskazuje na dojrzałość i stabilizację rynku, który po burzliwych latach związanych m.in. z pandemią i inflacją, znajduje nowy, wyższy poziom równowagi.

Kluczowe czynniki napędzające wzrost cen

Ekspert wskazuje na dwa fundamentalne powody stojące za obecną sytuacją:

    • Ograniczona podaż krajowa: Popyt na wołowinę, zarówno na rynku detalicznym, jak i w gastronomii, pozostaje relatywnie wysoki. Jednakże podaż krajowego żywca wołowego nie nadąża za tym zapotrzebowaniem. Czynniki takie jak wyższe koszty produkcji (pasze, energia), zmiany w strukturze hodowli oraz presja ekonomiczna na mniejsze gospodarstwa przyczyniają się do utrzymywania się tej luki.
    • Sytuacja na rynkach międzynarodowych: Polska jest znaczącym eksporterem wołowiny. Wysokie ceny i popyt na kluczowych rynkach zbytu, szczególnie w Unii Europejskiej, ale także poza nią, bezpośrednio przekładają się na ceny w krajowym skupie. Konkurencja o surowiec na rynku globalnym utrzymuje presję cenową.

Perspektywy dla hodowców i konsumentów

Dla polskich hodowców bydła obecna sytuacja jest korzystna, pozwalając na poprawę opłacalności produkcji, która przez lata borykała się z niskimi marżami. Pozwala to na inwestycje i zwiększenie odporności gospodarstw. Dla konsumentów natomiast oznacza to, że ceny wołowiny w sklepach prawdopodobnie pozostaną na podwyższonym poziomie. Może to prowadzić do pewnego przesunięcia popytu w kierunku innych gatunków mięs, jednak specyfika i pozycja wołowiny jako produktu premium sprawia, że jej rynek jest stosunkowo mało elastyczny.

Podsumowując, rynek bydła w Polsce znajduje się w fazie wzrostowej, napędzanej przez czynniki strukturalne po stronie podaży oraz korzystną koniunkturę międzynarodową. Chociaż można spodziewać się krótkoterminowych korekt, eksperci nie przewidują gwałtownego odwrócenia tego trendu w najbliższych miesiącach, co stwarza stabilne, choć wymagające, warunki dla wszystkich uczestników łańcucha dostaw.

Foto: www.pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *