Agro Polak

Burmistrz Kleczewa broni rolników: „Proszę ukarać rolnika” za nocne żniwa

W trakcie żniw w Wielkopolsce doszło do nietypowej interwencji. Mieszkaniec jednej z gmin zażądał ukarania rolnika, który po godzinie 22:00 pracował kombajnem. Sprawa trafiła do burmistrza Kleczewa, Mariusza Musiałowskiego, który stanął w obronie rolników, tłumacząc realia pracy na wsi.

Skarga na nocną pracę kombajnu

Jak relacjonował burmistrz, otrzymał wiadomość od znajomego samorządowca z Wielkopolski, do którego wpłynęła oficjalna skarga. Mieszkaniec domagał się ukarania rolnika za hałas generowany przez kombajn po godzinie 22:00. Musiałowski początkowo myślał, że to żart, ale szybko zrozumiał, że sprawa jest poważna.

Pogoda, a nie zegar, wyznacza rytm żniw

W swoim wystąpieniu w mediach społecznościowych burmistrz podkreślił, że termin żniw zależy od warunków atmosferycznych, a nie od pory dnia. – Zboże jest gotowe do zbioru. Po wielu deszczowych dniach nareszcie przychodzi kilka suchych dni. Prognozy jednak mówią, że nad ranem znów zacznie padać. Dochodzi 22.00. Co ma zrobić rolnik? Wyłączyć kombajn i patrzeć, jak deszcz niszczy plon, na który pracował przez cały rok? – pytał retorycznie.

Musiałowski zaznaczył, że rolnicy nie pracują nocą dla przyjemności, ale z konieczności. – Rolnik nie wyjeżdża na pole, bo tak lubi. Rolnik wybiera tylko suche dni i godziny. O terminie żniw decyduje pogoda, dojrzałość i suchość ziarna, a nie zegarek, kalendarz czy to, że akurat jest niedziela. Żniwa nie są ośmiogodzinną zmianą – dodał.

Wieś to nie tylko miejsce zamieszkania

Burmistrz zwrócił uwagę na szerszy problem – coraz częstsze konflikty między rolnikami a nowymi mieszkańcami wsi, którzy oczekują ciszy i spokoju, zapominając o produkcyjnej funkcji tych terenów. – Nie możemy oczekiwać chleba, mąki i paszy, a jednocześnie żądać, żeby cały proces ich powstawania był bezgłośny i odbywał się od poniedziałku do piątku między godziną 8 a 16 – podkreślił.

Apel o wyrozumiałość

Musiałowski zaapelował o większe zrozumienie dla pracy rolników w okresie żniw. – Kiedy następnym razem usłyszycie nocą pracujący kombajn, zanim się zdenerwujecie, pomyślcie najpierw o rolniku, który walczy z czasem i pogodą. On nie robi tego po to, żeby przerwać nam sen. On próbuje uratować plon, na który pracował przez cały rok – mówił.

Podkreślił również, że nocna praca kombajnu to zaledwie kilka godzin w roku, podczas gdy jej efekty trafiają na stoły wszystkich przez kolejne miesiące. – Ten hałas trwa tylko przez kilka godzin, a efekty ich ciężkiej pracy trafiają na nasze stoły przez cały rok – podsumował.

Wicemarszałek apeluje: nie zgłaszajcie kombajnów na policję

Głos w tej sprawie zabrał także Krzysztof Grabowski, wicemarszałek województwa wielkopolskiego i przewodniczący Wielkopolskiej Rady Rolniczej. Zaapelował do mieszkańców wsi, by w czasie żniw wykazali się wyrozumiałością i nie zgłaszali nocnej pracy kombajnów na policję. Jak podkreślił, prowadzenie zbiorów po zmroku często jest koniecznością, a nie wyborem rolników.

Nowe przepisy mają chronić produkcyjną funkcję wsi

Ministerstwo Rolnictwa przygotowuje ustawę o ochronie rolniczych funkcji produkcyjnych wsi, której celem jest ograniczenie konfliktów między rolnikami a nowymi mieszkańcami. Projekt ma zapewnić rolnikom większą ochronę podczas prowadzenia działalności, jednocześnie wyznaczając jasne zasady współistnienia na terenach wiejskich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *