oil well farm

Brazylijski rolnik znalazł ropę zamiast wody. Teraz walczy o przetrwanie

63-letni farmer z brazylijskiego stanu Bahia, João Batista, chciał po prostu zapewnić swojemu gospodarstwu dostęp do wody pitnej. Nikt nie spodziewał się, że wiercenie studni zakończy się odkryciem złoża ropy naftowej. Zamiast upragnionej wody, z otworu wytrysnęła czarna, lepka ciecz, która szybko zmieniła życie rolnika w koszmar.

Odkrycie miało miejsce w 2023 roku, na terenie suchym, gdzie dostęp do wody jest kluczowy dla przetrwania upraw i hodowli. João Batista wydał na wiercenie studni około 15 tysięcy reali (ok. 12 tysięcy złotych), licząc na szybkie rozwiązanie problemów z nawadnianiem. Tymczasem, gdy tylko ziemia zaczęła wydobywać ropę, na miejsce natychmiast wkroczyły służby rządowe i państwowa spółka paliwowa Petrobras.

Według brazylijskiego prawa, wszystkie złoża surowców naturalnych, w tym ropy naftowej, należą do państwa. Farmer nie tylko nie otrzymał żadnego odszkodowania, ale stracił dostęp do części swojej ziemi, która została objęta strefą ochronną. Co gorsza, nie może dokończyć wiercenia studni, przez co jego gospodarstwo, pozbawione wody, popada w ruinę.

– To jak sen, który zamienił się w koszmar. Myślałem, że to będzie koniec moich problemów, a stało się początkiem nowych – mówi João Batista w rozmowie z lokalną prasą. – Nie mam pieniędzy na dalsze wiercenia, a państwo nie chce mi pomóc. Zostałem sam.

Sprawa odbiła się szerokim echem w Brazylii, gdzie podobne przypadki zdarzają się od czasu do czasu. W 2019 roku inny farmer z tego samego regionu odkrył niewielkie złoże gazu ziemnego, co również zakończyło się konfiskatą terenu i długotrwałymi sporami sądowymi. Eksperci zwracają uwagę, że brazylijskie prawo surowcowe jest niezwykle restrykcyjne wobec właścicieli ziemskich, którzy nie mają żadnych praw do odkrytych przez siebie złóż.

João Batista rozważa teraz sprzedaż części ziemi, aby sfinansować dalsze wiercenia w innym miejscu, ale bez dostępu do wody jego gospodarstwo traci na wartości. Lokalne organizacje rolnicze apelują o zmianę przepisów, które pozwoliłyby farmerom na korzystanie z odkrytych przez siebie surowców, przynajmniej do czasu uzyskania rekompensaty od państwa. Na razie jednak rolnik z Bahii pozostaje z pustymi rękami i studnią pełną ropy, której nie może wykorzystać.

Foto: images.pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *