Początek sezonu na truskawki w Polsce wiąże się z wysokimi cenami owoców pochodzących ze szklarni. Konsumenci z niecierpliwością wypatrują jednak momentu, gdy na sklepowe półki i stragany trafi większa ilość tańszych truskawek z upraw tunelowych oraz z pól. Eksperci i sami plantatorzy już teraz analizują czynniki, które mogą zadecydować o ostatecznych kosztach tego uwielbianego owocu w nadchodzących sezonach, w tym w roku 2026.
Od szklarni do pola: droga do niższych cen
Obecnie dostępne na rynku krajowe truskawki to głównie produkty ze szklarni. Ich produkcja jest kosztowna ze względu na wysokie nakłady energetyczne potrzebne do ogrzewania i doświetlania roślin. To bezpośrednio przekłada się na cenę detaliczną, która potrafi być nawet kilkukrotnie wyższa niż w szczycie sezonu. „Klienci rozumieją, że za wczesny, szklarniowy owoc płaci się więcej, ale prawdziwy popyt budzi się, gdy zaczynają się zbiory z tuneli, a później z gruntu” – komentuje anonimowo jeden z większych plantatorów z województwa mazowieckiego.
Czynniki kształtujące cenę w 2026 roku
Prognozowanie cen na tak odległy okres jak 2026 rok obarczone jest znaczną niepewnością. Plantatorzy wskazują jednak na kluczowe elementy, które zawsze wpływają na opłacalność produkcji i finalną cenę dla konsumenta:
- Koszty produkcji: Ceny energii, nawozów, środków ochrony roślin oraz pracy ręcznej. Ich wzrost nieuchronnie winduje koszty uprawy.
- Warunki pogodowe: Przymrozki wiosenne, gradobicia czy susza latem mogą znacząco uszkodzić plantacje i ograniczyć plony, co prowadzi do wzrostu cen.
- Popyt krajowy i eksport Silny popyt ze strony przetwórstwa oraz konsumentów w Polsce i za granicą (np. na rynkach zachodnich) utrzymuje ceny na wyższym poziomie.
- Konkurencja importu Wczesną wiosną i późną jesienią na rynek trafiają truskawki z importu (głównie z południa Europy), które wyznaczają pewną cenę referencyjną.
„Jeśli koszty energii i pracy utrzymają się na wysokim poziomie, a sezon będzie średni pod względem pogody, możemy spodziewać się, że ceny detaliczne w szczycie sezonu 2026 będą oscylować w przedziale 8-12 zł za kilogram. To cena za owoce dobrej jakości, sprzedawane bezpośrednio od producenta lub na targowiskach” – szacuje nasz rozmówca z branży.
Co z konsumentami?
Dla przeciętnego Polaka kluczowy jest okres od czerwca do lipca, kiedy podaż truskawek z pól jest największa, a ceny najatrakcyjniejsze. Wtedy też dokonuje się większość zakupów owoców do bezpośredniego spożycia i na przetwory. Plantatorzy podkreślają, że mimo wyższych kosztów produkcji, starają się utrzymywać przystępne ceny w szczycie sezonu, aby nie zniechęcać klientów. Ostateczny rachunek za tegoroczne, a tym bardziej przyszłosezonowe truskawki, wystawi jednak nieprzewidywalna aura i globalna sytuacja gospodarcza.
Foto: pliki.sadyogrody.pl
