Nowe wyzwania w ochronie porzeczek. Co po acetamiprydzie?

Zmiany w przepisach a przyszłość ochrony porzeczek

Acetamipryd, przez lata będący jednym z filarów ochrony plantacji porzeczek przed szkodnikami, znalazł się w centrum zmian regulacyjnych. Jego wycofanie z listy dopuszczonych substancji aktywnych w Unii Europejskiej postawiło przed sadownikami i doradcami nowe, trudne wyzwania. Podczas 64. Ogólnopolskiej Konferencji Ochrony Roślin Sadowniczych „Sadnowictwo 2026 – klimat, bezpieczeństwo i wymogi rynku” eksperci szczegółowo omówili konsekwencje tej decyzji oraz przedstawili aktualne możliwości działania.

Prezentacja dr. inż. Wojciecha Piotrowskiego

Kluczowym głosem w dyskusji była prezentacja dr. inż. Wojciecha Piotrowskiego, który szczegółowo przeanalizował możliwości stosowania acetamiprydu w uprawie porzeczki czarnej w świetle najnowszych norm dotyczących dopuszczalnych poziomów pozostałości (NDP).

„Wycofanie acetamiprydu wymusza fundamentalną zmianę strategii ochrony. Musimy teraz opierać się na integrowanej ochronie roślin, łącząc metody biologiczne, agrotechniczne i chemiczne z użyciem zarejestrowanych zamienników” – podkreślił dr Piotrowski.

Ekspert zwrócił uwagę, że zmiana ta wpisuje się w szerszy trend dążenia do zrównoważonego i bezpiecznego rolnictwa, które minimalizuje wpływ na środowisko i zdrowie konsumentów.

Poszukiwanie alternatywnych rozwiązań

Wycofanie sprawdzonej substancji oznacza konieczność wdrożenia kompleksowych programów ochrony. Wśród rekomendowanych kierunków działania specjaliści wymieniają:

    • Wykorzystanie preparatów opartych na innych substancjach aktywnych, które pozostały w rejestracji i są skuteczne przeciwko kluczowym szkodnikom porzeczki, takim jak wielkopąkowiec porzeczkowy czy mszyce.
    • Wzrost znaczenia metod niechemicznych, w tym zabiegów agrotechnicznych (np. odpowiednie cięcie, usuwanie porażonych pędów) oraz biologicznych (wykorzystanie drapieżców i parazytoidów).
    • Ścisłe monitorowanie plantacji i wykonywanie zabiegów interwencyjnych tylko po przekroczeniu progów szkodliwości, co ogranicza liczbę oprysków.
    • Dbałość o rotację substancji aktywnych w celu zapobiegania uodpornieniu się agrofagów.

Konsekwencje dla sadowników i rynku

Zmiana ta wiąże się nie tylko z koniecznością zdobycia nowej wiedzy, ale także z potencjalnymi wyzwaniami ekonomicznymi. Nowe programy ochrony mogą być początkowo droższe lub mniej wygodne w stosowaniu. Kluczowe staje się planowanie ochrony z dużym wyprzedzeniem i śledzenie aktualnych rejestracji środków ochrony roślin.

Konferencja „Sadownictwo 2026” jasno pokazała, że przyszłość branży sadowniczej, w tym uprawy porzeczek, będzie kształtowana przez triadę: klimat, bezpieczeństwo i wymogi rynku. Adaptacja do nowych regulacji, przy jednoczesnym utrzymaniu opłacalności i wysokiej jakości owoców, jest dziś najważniejszym zadaniem dla całego sektora.

Foto: www.pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *