Rolnik przewoził żonę ciągnikiem. Stracił prawo jazdy na trzy miesiące

Rolnik przewoził żonę ciągnikiem. Stracił prawo jazdy na trzy miesiące

Ciągnik z pasażerem – pozornie bezpieczny, a jednak niezgodny z prawem

Wielu rolników jest przekonanych, że skoro w kabinie ciągnika znajdują się dwa fotele, mogą legalnie zabrać ze sobą drugą osobę. Tymczasem o tym, ile osób może podróżować pojazdem, decyduje nie liczba siedzeń, a wpis w dowodzie rejestracyjnym. Przypomniał o tym autor nagrania opublikowanego na profilu Stop Mandat – doradztwo, cytowany przez portal wrp.pl.

Przykład z życia: mandat zamiast powrotu do domu

Opisana sytuacja miała miejsce podczas żniw. Rolnik wracał z pola w towarzystwie żony i został zatrzymany przez policję tuż przed wjazdem na własne podwórko. Jak relacjonuje autor nagrania, funkcjonariusze nałożyli na kierującego karę zatrzymania prawa jazdy na trzy miesiące. – Ostatnio policja poluje na was i zatrzymuje wam prawo jazdy na trzy miesiące – ostrzega.

Według niego takie kontrole stają się coraz częstsze, a konsekwencje mogą być dotkliwe, zwłaszcza w okresie intensywnych prac polowych. Utrata uprawnień na kwartał może poważnie utrudnić funkcjonowanie gospodarstwa, zwłaszcza gdy ciągnik jest wykorzystywany codziennie.

Homologacja, a nie liczba foteli

Eksperci podkreślają, że liczba miejsc dopuszczonych do przewozu osób wynika z homologacji pojazdu i jest odnotowana w dowodzie rejestracyjnym. To ten dokument – a nie wygląd kabiny – określa, czy ciągnik może przewozić jedną czy więcej osób. W praktyce wiele maszyn rolniczych jest zarejestrowanych jako jednomiejscowe, mimo że w kabinie znajduje się dodatkowy fotel.

– Pamiętajcie, uważajcie na to, na ile osób jest zarejestrowany traktor. Mimo że ma kabinę, dwa fotele czasami i tak dalej, jest często zarejestrowany na jedną osobę – przestrzega autor nagrania.

Apel o rozwagę

W mediach społecznościowych pojawił się apel do rolników o szczególną ostrożność podczas żniw i sprawdzanie danych pojazdu przed wyjazdem na drogę publiczną. – Lepiej zapobiegać niż leczyć. Jest taka zasada, także jeszcze raz uważajcie – podsumowuje autor.

Sprawa pokazuje, że nawet krótka podróż z pasażerem może zakończyć się poważnymi konsekwencjami. Warto więc przed sezonem zweryfikować wpisy w dowodzie rejestracyjnym i dostosować się do przepisów, aby uniknąć nieprzyjemności.

Fot. Pexels / Mehmet Turgut Kirkgoz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *