Vredo znów na sprzedaż. Holenderski producent maszyn rolniczych szuka nowego właściciela

Vredo znów na sprzedaż. Holenderski producent maszyn rolniczych szuka nowego właściciela

Krótka historia przejęcia

Holenderska firma Vredo, z siedzibą w Dodewaard, specjalizuje się w produkcji samojezdnych maszyn do aplikacji gnojowicy, sprzętu do nawożenia, siewników oraz maszyn do podsiewu. 6 listopada 2025 roku została przejęta przez inwestora Apicem, który zapowiadał wówczas „nową fazę wzrostu”. Kapitał i wsparcie nowego właściciela miały pozwolić na dalsze inwestycje w rozwój produktów, innowacje oraz ekspansję międzynarodową.

Problemy finansowe i próba sprzedaży

Plany te nie zostały jednak zrealizowane. Jak informuje holenderski serwis Trekker, już od lipca 2026 roku Apicem próbuje znaleźć nowego właściciela dla Vredo. We wrześniu pojawiły się doniesienia o trzech zainteresowanych firmach, a na początku października mówiło się nawet o siedmiu potencjalnych inwestorach. To wyjątkowo krótki okres jak na inwestora, który deklarował długofalowy rozwój przejętego przedsiębiorstwa.

Głównym problemem Vredo jest brak odpowiedniego kapitału obrotowego. Produkcja maszyn wymaga finansowania zakupu komponentów, wynagrodzeń i całego procesu produkcyjnego przez znaczną część roku, podczas gdy większość wpływów ze sprzedaży pojawia się dopiero przy sezonowych dostawach maszyn. Apicem przyznaje, że potrzeba takiego finansowania była znana już podczas przejęcia. Inwestor zamierzał wykorzystać własne środki i pozyskać dodatkowy kapitał zewnętrzny, czego jednak nie udało się zapewnić na czas.

Zamówienia są, brakuje pieniędzy na produkcję

Według informacji przekazanych przez Apicem problemem Vredo nie jest brak popytu – sprzedaż ma być nawet lepsza od zakładanej. Kłopot polega na sfinansowaniu produkcji tych maszyn. Brak kapitału zaczął już wpływać na zakupy podzespołów oraz tempo produkcji i dostaw. Na początku października sytuacja była na tyle napięta, że Vredo zwróciło się do swoich wierzycieli o czasowe odroczenie płatności. Apicem prosił dostawców, aby do połowy października nie rozpoczynali procedur windykacyjnych, zajęcia majątku ani postępowania prowadzącego do upadłości, ponieważ mogłoby to zagrozić negocjacjom z potencjalnym kupcem.

Trudny okres dla całej branży

Problemy Vredo pojawiają się w okresie wyraźnego pogorszenia nastrojów w europejskiej branży maszyn rolniczych. Październikowy barometr CEMA spadł do najniższego poziomu od 20 miesięcy. Prawie 60 proc. badanych producentów oceniało swoją bieżącą sytuację jako niekorzystną, a w kilku krajach rosły zapasy zarówno nowych, jak i używanych maszyn u dealerów. Nie oznacza to, że właśnie słaba sprzedaż doprowadziła Vredo do obecnej sytuacji – według samego właściciela firma ma zamówienia. Pogorszenie sytuacji w całej branży może jednak tłumaczyć, dlaczego pozyskanie zewnętrznego finansowania okazało się trudniejsze, niż zakładał Apicem.

Historia Vredo jest o tyle zaskakująca, że jeszcze niespełna rok temu przejęcie przez nowego inwestora przedstawiano jako początek kolejnego etapu rozwoju. Dziś priorytetem jest znalezienie następnego właściciela i zapewnienie finansowania pozwalającego utrzymać produkcję.

Fot. Pexels / Cemrecan Yurtman

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *