Gospodarstwo ekologiczne Pasquale i Majki w Przybyłowie pod Kołem zmierzyło się w tym sezonie z nietypowym problemem – wyjątkowo obfitym urodzajem śliwek, który przerósł możliwości sprzedaży i przetwórstwa. Aby uniknąć strat, sadownicy zorganizowali akcję sprzedaży bezpośredniej w Łodzi, oferując około 10 ton owoców w cenie 2 zł za kilogram.
Włoskie korzenie i polska ziemia
Pasquale pochodzi z Włoch, gdzie sadownictwo było w jego rodzinie tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Jego ojciec i dziadek uprawiali brzoskwinie, morele i winogrona, a on sam od dzieciństwa pomagał w sadzie. W 2005 roku przeprowadził się do Polski i kupił gospodarstwo w Przybyłowie pod Kołem. Z Włoch sprowadził ciągniki i maszyny rolnicze, które częściowo przewieziono koleją – część z nich do dziś służy w gospodarstwie.
Początkowo uprawiał truskawki, z czasem dołączyły cukinia, arbuzy i poziomki. Około siedmiu lat temu założył własny sad, kontynuując rodzinne tradycje na polskiej ziemi. Tradycja sadownicza jest w rodzinie żywa – młodszy brat Orlando prowadzi we Włoszech sad śliwowy, a siostra Maria uprawia truskawki w Kampanii.
Ekologiczna produkcja i przetwórstwo
W sadzie rosną dziś czereśnie, śliwy i morele. Gospodarze postawili na ekologiczny sposób produkcji, uprawiają również zioła, a od trzech lat hodują kury – pierwszy drewniany kurnik Pasquale zbudował samodzielnie. Gospodarstwo nie ogranicza się do sprzedaży świeżych owoców: na miejscu działa suszarnia, powstają soki, dżemy oraz ręcznie robione śliwki w gorzkiej czekoladzie.
Ważną rolę odgrywa sprzedaż bezpośrednia – Pasquale i Majka sami docierają do klientów i od marca regularnie uczestniczą w Łódzkim Bazarze Smaku, dzięki czemu oferują własne produkty bez pośredników. Taki model nie zawsze jednak pozwala zagospodarować cały plon – problem ze zbytem ekologicznych śliwek gospodarze mają od kilku lat, a w tym sezonie dodatkowo skomplikował go wyjątkowo obfity urodzaj.
Sprzedaż po obniżonej cenie zamiast strat
Gdy dotychczasowe kanały sprzedaży i przetwarzania okazały się niewystarczające, gospodarze stanęli przed koniecznością znalezienia dodatkowych odbiorców – w przeciwnym razie część śliwek mogłaby pozostać pod drzewami. Zamiast dopuścić do strat, zdecydowali się na dużą akcję sprzedażową w Łodzi. Przygotowali około 10 ton owoców, które zaoferowali konsumentom w wyjątkowo niskiej cenie: kilogram śliwek kosztował 2 zł, a skrzynka o wadze 5 kg – 10 zł.
Akcję zaplanowano na sobotę 17 października na Łódzkim Bazarze Smaku w Ogrodach Geyera przy ul. Piotrkowskiej 301, ze startem o godz. 8.00. Gospodarze zakładali, że jeśli pierwszego dnia nie uda się sprzedać wszystkich owoców, będą wracać z nimi w kolejne czwartki i soboty, aż do wyczerpania zapasów. Część śliwek miała zostać przekazana również łódzkim domom dziecka.
Przykład gospodarstwa z Przybyłowa pokazuje, że nawet połączenie sprzedaży bezpośredniej z własnym przetwórstwem nie zawsze chroni przed problemami ze zbytem – szczególnie gdy plon znacznie przekracza możliwości produkcyjne i handlowe gospodarstwa. Dla Pasquale i Majki najważniejsze było znalezienie odbiorców na tegoroczny nadmiar owoców, a rozwiązanie pozwoliło połączyć interes gospodarstwa z korzyścią dla konsumentów.
Źródło: Sad24.pl
