Trzydzieści lat Wielkopolskiej Izby Rolniczej – bilans i wyzwania na przyszłość

Trzydzieści lat Wielkopolskiej Izby Rolniczej – bilans i wyzwania na przyszłość

Wielkopolska Izba Rolnicza obchodzi w tym roku trzydziestolecie istnienia. Z tej okazji redakcja WRP przeprowadziła rozmowę z prezesem WIR Mieczysławem Łuczakiem oraz dyrektorem Grzegorzem Wysockim. Rozmowa dotyczyła najważniejszych momentów w historii samorządu rolniczego, współczesnych problemów wielkopolskiego rolnictwa oraz kierunków, w których Izba powinna podążać w kolejnych latach.

Od pięciu izb do jednej reprezentacji

Prezes Łuczak wskazał, że fundamentem dzisiejszej WIR było odrodzenie samorządu rolniczego w 1996 roku, umożliwione przez ustawę z 14 grudnia 1995 roku. W Wielkopolsce powstało wówczas pięć izb: kaliska, konińska, leszczyńska, pilska i poznańska. Frekwencja w pierwszych wyborach w województwie poznańskim wyniosła 44,05% – najwyżej w kraju. Kolejnym przełomem była reforma administracyjna z 1999 roku, która połączyła te struktury w jedną Wielkopolską Izbę Rolniczą. 10 lutego 1999 roku zwołano nadzwyczajne zgromadzenie, a 25 lutego odbyło się pierwsze Walne Zgromadzenie, na którym przyjęto obecną nazwę. Dziś Izba działa poprzez 31 biur powiatowych i 31 rad powiatowych, obejmujących 226 gmin.

Zmiany w rolnictwie na przestrzeni dekad

Prezes Łuczak podkreślił, że w latach 90. kluczowym wyzwaniem było dostosowanie gospodarstw do gospodarki rynkowej. Później ogromne znaczenie miało wejście Polski do Unii Europejskiej i związane z tym wymogi jakościowe, środowiskowe oraz konkurencja na jednolitym rynku. Wielkopolska pozostaje liderem w produkcji zwierzęcej – według danych Urzędu Statystycznego w Poznaniu w grudniu 2024 roku region skupiał 26,7% krajowego pogłowia świń i 19,2% bydła. Jednocześnie pojawiły się nowe wyzwania: zmienność cen i kosztów, ryzyko klimatyczne, problemy z dostępnością wody, presja chorób zakaźnych oraz coraz bardziej złożone regulacje. Jak zauważył prezes, dzisiejszy rolnik musi łączyć role producenta, przedsiębiorcy i menedżera ryzyka.

Ograniczony wpływ na decyzje

Dyrektor Wysocki zwrócił uwagę, że obecne przepisy dają izbom przede wszystkim funkcję opiniodawczą, a nie decyzyjną. Ustawa określa zadania związane z przygotowywaniem analiz, ocen i wniosków, jednak opinia izby nie jest wiążąca dla organów podejmujących decyzje. W praktyce oznacza to, że samorząd rolniczy może diagnozować problemy i proponować rozwiązania, ale ostateczny kształt regulacji zależy od administracji i ustawodawcy. Zdaniem dyrektora po trzydziestu latach warto rozpocząć dyskusję, czy obecny model kompetencji odpowiada oczekiwaniom rolników.

Specyfika wielkopolska

Wielkopolska wyróżnia się na tle kraju nie tylko skalą produkcji zwierzęcej, ale także strukturą gospodarstw i warunkami naturalnymi. Dyrektor Wysocki wskazał na „odwieczny głód ziemi” – ceny gruntów w regionie są najwyższe w Polsce, średnio 97 394 zł za hektar, a w przypadku najlepszych gleb przekraczają 123 000 zł/ha. Dużym problemem pozostaje niedobór wody i susza rolnicza, szczególnie dotkliwa wiosną i wczesnym latem. Region cechuje też duże zróżnicowanie gospodarstw – od dużych, wyspecjalizowanych, po mniejsze, rodzinne – co zdaniem dyrektora przemawia za silną reprezentacją regionalną w polityce rolnej.

Przyszłość i oczekiwania

Prezes Łuczak podkreślił, że największym wyzwaniem będzie połączenie trzech czynników: kosztów i cen rynkowych, zmian klimatycznych oraz regulacji, w tym Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023–2027 z ekoschematami i zaostrzonymi wymogami środowiskowymi. Jego zdaniem kluczowe będzie znalezienie równowagi między opłacalnością, odpornością na klimat i spełnianiem wymogów środowiskowych. Dyrektor Wysocki za największą wartość Izby uznał ciągłość instytucjonalnej reprezentacji rolników oraz sieć kontaktów z administracją, nauką i organizacjami branżowymi. WIR uczestniczy także w projektach międzynarodowych.

Na zakończenie prezes Łuczak życzył Izbie pozostania blisko rolników i większej sprawczości, a wielkopolskim rolnikom – stabilności ekonomicznej, przewidywalnych warunków gospodarowania oraz polityki rolnej pozwalającej planować inwestycje. Młodemu pokoleniu życzył przekonania, że rolnictwo jest zawodem z przyszłością. „Przyszłość rolnictwa będzie zależała przede wszystkim od tego, czy kolejne pokolenie będzie chciało i mogło prowadzić gospodarstwa przejęte od rodziców” – powiedział.

Fot. Pexels / Aleksander Dumała

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *