W powiecie ostródzkim, w miejscowości Szyldak, działa duże gospodarstwo rolne nastawione na produkcję roślinną. Dominik Kamiński zarządza spółką, która uprawia zboża, rzepak i groch na areale około 870 hektarów. Wraz z łąkami i nieużytkami areał przekracza 1000 hektarów. Jeszcze kilka lat temu utrzymywano tu stado 500 sztuk bydła mięsnego, ale produkcja zwierzęca została wygaszona na rzecz roślinnej.
Orka czy uproszczenia? Dylematy agrotechniczne
Gospodarstwo stosuje system mieszany. Wykorzystywane są dwa pługi: siedmioskibowy Lemken i czteroskibowy Kverneland, a także agregaty do uprawy bezorkowej marki Köckerling – Vector i talerzówka Rebel Profiline. Jak podkreśla Kamiński, orka zapewnia bardziej równomierne wschody roślin i jest kluczowa w walce z chwastami, zwłaszcza ze stokłosą, która staje się plagą w systemach bezorkowych. „Nasze doświadczenie polowe pokazuje, że tam, gdzie przed orką występowało zatrzęsienie stokłosy, po przejeździe pługa problem zostaje znacznie ograniczony” – mówi rolnik.
Orka jest również niezbędna przy zagospodarowaniu obornika pozyskiwanego od okolicznych hodowców drobiu w zamian za słomę. Mimo zalet, orka ma ograniczenia – jest powolna i energochłonna. Dlatego w gospodarstwie obowiązuje zasada, aby na każdym polu pług gościł co 4–5 lat. Rocznie orka obejmuje 100–150 hektarów.
Maszyny premium i oszczędności
W uprawie bezorkowej kluczową rolę odgrywają maszyny Köckerling. Agregat Vector, zakupiony w 2023 roku, przepracował już ponad 1600 hektarów, a talerzówka Rebel Profiline od 2018 roku – ponad 8100 hektarów. Wybór niemieckiej marki był podyktowany złymi doświadczeniami z polskim sprzętem, który okazał się zbyt słaby na wymagające gleby. Maszyny są bezawaryjne, a talerze wymieniane są co 4 tysiące hektarów.
Siew odbywa się dwiema maszynami: po orce pracuje 3-metrowy Väderstad Rapid, a w systemie bezorkowym – 6-metrowy Horsch Focus. Ochrona roślin opiera się na opryskiwaczu Horsch GS o pojemności 8000 litrów z 24-metrową belką i wiatromierzem. Zabiegi są przerywane, gdy wiatr przekracza 6 m/s, aby uniknąć strat chemii.
Wyzwania i strategia
Głównym wyzwaniem agrotechnicznym są chwasty: bodziszek, stokłosa i miotła zbożowa. Strategia ochrony jest elastyczna – jesienne zabiegi są korygowane wiosną w zależności od wegetacji. Gospodarstwo stawia na nowoczesne rozwiązania, takie jak nawigacja FJ Dynamics, która pozwoliła na oszczędności w doposażeniu ciągników.
Rozsiewacz nawozów Kverneland CentreFlow I Geospread z 2015 roku został gruntownie wyremontowany i zmodernizowany. Po rozebraniu do ostatniej śrubki, elementy wypiaskowano i pomalowano proszkowo. Dzięki aktualizacji oprogramowania maszyna zyskała metrowe sekcje i zmienne dawkowanie. „Wystarczyło skorzystać z instrukcji obsługi producenta” – wspomina Kamiński.
Gospodarstwo w Szyldaku łączy tradycję z nowoczesnością, a decyzje agrotechniczne są podyktowane zarówno względami ekonomicznymi, jak i organizacyjnymi. Brak rąk do pracy i deficyt czasu sprawiają, że uproszczenia są często brutalną koniecznością.
Fot. Pexels / wal_ 172619
