Polska nieprzerwanie na czele unijnej produkcji dyni
Od 2020 roku Polska utrzymuje pozycję największego producenta dyni w Unii Europejskiej. Z danych Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa wynika, że w 2024 roku krajowe zbiory osiągnęły 383 tys. ton, co stanowiło 33 proc. całej unijnej produkcji. Oznacza to, że co trzecia dynia zebrana we Wspólnocie pochodziła z polskich plantacji.
Kolejne miejsca w unijnym rankingu zajęły: Francja (235 tys. ton), Hiszpania (172 tys. ton), Niemcy (114 tys. ton) oraz Portugalia (92 tys. ton). Łącznie pięć największych państw odpowiada za około 86 proc. produkcji dyni w UE.
Dziewięciokrotny wzrost powierzchni upraw w dekadę
Jeszcze w 2014 roku dynia była w Polsce uprawiana na niewielką skalę – areał wynosił zaledwie 1,1 tys. hektarów. Według danych Eurostatu przytoczonych przez KOWR, w 2024 roku powierzchnia upraw wzrosła do 9,3 tys. hektarów. Produkcja rosła równie dynamicznie: z około 48 tys. ton w 2014 roku do blisko 400 tys. ton w 2022 roku, a następnie 383 tys. ton w 2024 roku.
Dlaczego rolnicy stawiają na dynię?
Eksperci wskazują na kilka kluczowych czynników. Przede wszystkim rośnie zainteresowanie konsumentów – dynia przestała być warzywem kojarzonym wyłącznie z jesiennymi dekoracjami. Coraz częściej trafia do codziennej kuchni jako składnik zup, przetworów, dań obiadowych czy wypieków.
Nie bez znaczenia są również względy agrotechniczne. Dynia nie należy do gatunków szczególnie wymagających – może być uprawiana na słabszych stanowiskach, a w porównaniu z wieloma innymi roślinami wymaga mniejszych nakładów na ochronę chemiczną.
Zastosowanie dyni znacznie wykracza poza Halloween
Na polskich plantacjach dominują dwa gatunki: dynia zwyczajna i dynia olbrzymia. W zależności od odmiany owoce przeznaczane są zarówno do spożycia, jak i celów dekoracyjnych. Według KOWR w Krajowym Rejestrze znajduje się obecnie około 35 odmian dyni.
Surowiec trafia do wielu branż: przemysłu spożywczego, piekarnictwa, produkcji oleju z pestek dyni, farmacji, kosmetyki oraz produkcji pasz dla zwierząt. Coraz większe zainteresowanie budzą pestki dyni, będące cennym źródłem tłuszczów roślinnych, białka i składników mineralnych.
Eksport wciąż na niskim poziomie
Mimo pozycji europejskiego lidera, Polska sprzedaje za granicę stosunkowo niewielką część swojej produkcji. Według KOWR eksport wynosi zaledwie 3–5 tys. ton rocznie, co odpowiada około 1 proc. krajowych zbiorów. Głównymi odbiorcami są Włochy, Niemcy, Słowacja i Czechy. Jednocześnie do Polski trafia około 2–3 tys. ton dyń rocznie, głównie z Niderlandów, Niemiec i Hiszpanii.
Perspektywy dla sektora
Rosnący areał upraw i utrzymująca się pozycja lidera pokazują, że dynia przestała być w Polsce rośliną niszową. Największym wyzwaniem pozostaje zwiększenie stopnia przetworzenia oraz rozwój eksportu. Przy produkcji przekraczającej 380 tys. ton rocznie nawet niewielki wzrost sprzedaży zagranicznej mógłby znacząco poprawić opłacalność uprawy.
Rosnące zainteresowanie zdrową żywnością, produktami roślinnymi oraz olejem z pestek dyni sprawia, że perspektywy dla tego sektora pozostają korzystne. W ciągu zaledwie dekady krajowa produkcja dyni przeszła prawdziwą transformację – od niewielkiej uprawy do pozycji największego producenta w całej Unii Europejskiej.
