Mleko za 49 groszy w Biedronce. Hodowcy bydła: „To splunięcie w twarz”

Mleko za 49 groszy w Biedronce. Hodowcy bydła: „To splunięcie w twarz”

W dniach 15–16 września 2026 roku sieć Biedronka zaoferowała litr mleka UHT Wypasione 3,2% marki Mlekovita za 49 groszy w ramach akcji „Festiwal Nabiału”. Oferta obwarowana była jednak kilkoma warunkami: konieczne było posiadanie karty lub aplikacji Moja Biedronka, wykonanie zakupów o wartości minimum 49 zł oraz przestrzeganie limitu jednej sztuki na kartę dziennie. Regularna cena tego produktu wynosi 4,49 zł.

Kontrast, który nie daje spokoju

Promocja wywołała burzliwe reakcje w środowisku hodowców bydła mlecznego. Zestawienie ceny sklepowej z aktualnymi stawkami skupu surowca wypada bowiem wyjątkowo niekorzystnie dla producentów. Według danych GUS średnia cena skupu mleka w Polsce w lipcu 2026 roku wyniosła 172,17 zł za hektolitr, czyli około 1,72 zł za litr. To o 1,1% mniej niż w czerwcu i aż o 22,8% mniej niż w analogicznym okresie rok wcześniej.

Warto jednak podkreślić, że 49 groszy i 1,72 zł to ceny dwóch różnych produktów. Pierwsza dotyczy gotowego mleka UHT na sklepowej półce, druga – surowego surowca odbieranego od rolnika. Między gospodarstwem a konsumentem znajduje się jeszcze przetwórstwo, pakowanie, transport, magazynowanie oraz marża handlowa.

„Pusta butelka ma większą wartość”

Konrad Krupiński, rolnik z województwa warmińsko-mazurskiego i wiceprezes Stowarzyszenia Ruch Gospodarstw Rodzinnych, nie krył oburzenia. W mediach społecznościowych napisał, że „pusta butelka z butelkomatu ma większą wartość niż nasza ciężka, całodobowa praca w oborze”.

„To nie jest żadna okazja – to jest splunięcie w twarz polskiemu hodowcy!” – grzmi Krupiński. „Pasze, prąd, paliwo – wszystko drastycznie drożeje. My tyramy 365 dni w roku, bez świąt i urlopów, a wielkie sieci robią sobie z naszego strategicznego produktu tanią przynętę, żeby gnoić rynek i nabijać własne kieszenie. Taki dumping niszczy psychikę konsumenta, który myśli, że mleko bierze się z kranu za bezcen! Jak mleczarnie mają nam płacić uczciwe stawki w skupie przy takiej patologii?!”

Dlaczego nabiał jest tak chętnie przeceniany?

Mleko i masło to produkty, które doskonale nadają się do walki cenowej między sieciami handlowymi. Konsumenci kupują je regularnie, dobrze znają ich ceny i łatwo porównują oferty. Bardzo niska cena może skutecznie zachęcić klienta do wybrania konkretnego sklepu. W przypadku omawianej promocji mechanizm jest prosty: warunek zakupów za minimum 49 zł sprawia, że sieć może liczyć na zwiększony ruch i wyższe koszyki zakupowe.

To nie pierwsza tego typu akcja. Wcześniejsze promocje mleka i masła również wywoływały protesty środowisk rolniczych, które zwracały uwagę na rosnące koszty produkcji i spadające ceny skupu.

Co na to prawo?

Czy sprzedaż mleka za 49 groszy może być uznana za nielegalną? W podobnych sprawach redakcja „top agrar” pytała o stanowisko Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK wyjaśnił, że sprzedaż produktu po bardzo niskiej cenie, nawet poniżej średniej ceny zakupu, sama w sobie nie przesądza o naruszeniu prawa. Urząd wskazał, że tego typu akcje są zazwyczaj elementem intensywnej konkurencji cenowej między sieciami i mają charakter ograniczony czasowo, ilościowo lub uzależniony od dodatkowych warunków.

UOKiK nie ustala, po ile sklepy mogą sprzedawać mleko czy masło. Może natomiast interweniować, jeśli pojawią się przesłanki do podejrzenia praktyk ograniczających konkurencję albo nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej wobec dostawców.

Na podstawie samej gazetki nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy Biedronka sprzedaje mleko poniżej ceny zakupu ani czy promocję finansuje rolnik. Cena detaliczna nie ujawnia bowiem warunków transakcji między mleczarnią a siecią ani sposobu rozliczenia konkretnej akcji promocyjnej.

Fot. Pexels / Nothing Ahead

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *