Rodzinne gospodarstwo Szulców: z 20 do 200 ha i 60 t/ha pomidorów

Rodzinne gospodarstwo Szulców: z 20 do 200 ha i 60 t/ha pomidorów

Wielopokoleniowa tradycja i nowoczesna uprawa

W Kłodzie pod Rydzyną, w województwie wielkopolskim, gospodarstwo rodziny Szulców działa nieprzerwanie od czterech pokoleń. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu na tych terenach dominowała hodowla bydła, trzody chlewnej i koni. Dziś produkcja zwierzęca została całkowicie wyeliminowana na rzecz upraw roślinnych. Tomasz Szulc, obecny właściciel, rozpoczął działalność z 20 hektarami otrzymanymi od rodziców. Po 26 latach areał gospodarstwa wzrósł dziesięciokrotnie – do 200 hektarów gruntów ornych i użytków zielonych.

Uprawy i zmiany w strukturze zasiewów

Na polach Szulców można znaleźć truskawki, kukurydzę, pszenicę, pszenżyto, owies oraz pomidory gruntowe. Z użytków zielonych pozyskiwane jest siano. Pomidory uprawiane są od sześciu lat i zajmują obecnie 24 hektary. Jak podkreśla Tomasz Szulc, poszukiwano uprawy dochodowej, zwłaszcza po rezygnacji z produkcji zwierzęcej. Kluczowym elementem agrotechniki jest czteroletnia przerwa w uprawie pomidora na tym samym stanowisku. W zmianowaniu po pomidorze sieje się kukurydzę, następnie zboża, a między nimi poplony. Przed sadzeniem stosowany jest obornik, co ma na celu użyźnienie i odkażenie gleby oraz wzbogacenie jej w materię organiczną.

Wymagania glebowe i wodne

Pomidor gruntowy wymaga gleb żyznych, przepuszczalnych, niezbyt piaszczystych ani zbyt zbitych. Duże znaczenie ma dostęp do wody – zarówno niedobór, jak i nadmiar opadów może być problemem. Na jednym z pól po intensywnych deszczach woda spłynęła po powierzchni, niszcząc rośliny. Jak relacjonuje plantator:

„Wystarczy, że spadnie dużo deszczu w krótkim czasie. Ostatnio mieliśmy 60 l/m² i w ciągu jednego dnia jest po pomidorach”

. Przygotowanie stanowiska obejmuje wywiezienie obornika na skruszały poplon, wiosenną orkę, głęboszowanie, agregatowanie i dokładne zbieranie kamieni.

Odmiany i jakość owoców

W gospodarstwie uprawia się kilka odmian pomidorów: N6438, N296, N4510 oraz Pietrarossa. Prowadzone są także poletka doświadczalne z siedmioma odmianami firmy Syngenta, m.in. Ulisse, Redix, Tolerix, Miceon, Fabelix i Brixton. Siódma odmiana jest jeszcze testowana. Ulubioną odmianą gospodarza pod względem smaku jest N6438. Wszystkie pomidory charakteryzują się wysokim wskaźnikiem Brix – w tym sezonie stabilnie przekraczają 7° Brix, co świadczy o wysokiej zawartości cukrów i walorach smakowych. O wyborze odmian decydują potencjał plonowania, smak i zdrowotność roślin. Docelowo gospodarstwo chce skupić się na trzech odmianach.

Pielęgnacja i ochrona roślin

Sadzonki dostarczane są na paletach z firmy Krasoń i sadzone za pomocą czterorzędowej sadzarki kubełkowej na początku maja. Tydzień po posadzeniu wykonywany jest pierwszy zabieg pielnikiem, powtarzany co 5–7 dni aż do zakrzewienia międzyrzędzi. W tym sezonie zakupiono nowy pielnik specjalnie do plantacji pomidorów. Pomidor jest podatny na choroby, zwłaszcza zarazę ziemniaczaną, która może zdziesiątkować plantację. W gospodarstwie stosuje się dokarmianie dolistne co tydzień, a obecnie zamiast fungicydów używa się preparatów biologicznych, takich jak AgroECA Protect, z zachowaniem okresów karencji.

Zbiór i transport

Zbiór pomidorów przypada na przełom sierpnia i września. W gospodarstwie wykorzystywany jest 16-letni kombajn do zbioru pomidorów, którego wartość rynkowa wynosi około 200 tys. zł. Nowa maszyna kosztowałaby ponad milion złotych. Przy zbiorze pracuje operator kombajnu oraz trzy osoby przy taśmie inspekcyjnej. Ciągnikiem z przyczepą kieruje Marcelina, córka państwa Szulców, która niedawno zdała egzamin na prawo jazdy. Kombajn wyposażony jest w automatyczny selektor odrzucający zielone i uszkodzone owoce. Plon w tym sezonie wynosi od 50 do 60 t/ha. Pod koniec sierpnia zebrano około 25 proc. uprawy. Załadowane przyczepy transportowane są bezpośrednio z pola do zakładu Pudliszki, oddalonego o około 30 km. Dostawy odbywają się według harmonogramu, często nocą. Jednym zestawem przewozi się około 25 ton pomidorów.

Współpraca z Pudliszkami i plany na przyszłość

Całość zbiorów zakontraktowana jest w zakładzie Pudliszki. Tegoroczna umowa obejmuje mniejszą ilość pomidorów niż w poprzednim roku, co wynika z nadprodukcji w 2025 r. Sprzedaż odbywa się za pośrednictwem grupy producenckiej współpracującej z zakładem. Rolnicy zrzeszeni w grupie wspólnie negocjują ilości, warunki dostaw i ceny. Jak wyjaśnia Tomasz Szulc:

„To leży w naszym wspólnym interesie, aby upłynnić ubiegłoroczne zapasy, które powstały w związku z wysokimi zbiorami. Mamy nadzieję, że wrócimy do poziomu produkcji z poprzednich lat”

. Optymalna powierzchnia uprawy pomidorów dla gospodarstwa to około 30 ha. Rolnicy doceniają bliskość zakładu, terminowy odbiór i wypłacalność kontrahenta. O konkretnej cenie Tomasz Szulc nie chce rozmawiać, ale przyznaje, że współpraca jest zadowalająca, a produkcja opłacalna, choć po odliczeniu wysokich kosztów zysk nie jest bardzo wysoki.

Rodzina i pasja do rolnictwa

Tomasz i Elżbieta Szulcowie mają dwoje dzieci – syna Maurycego i córkę Marcelinę. Gospodarstwo zostało już przepisane na syna. Jak mówi Tomasz Szulc:

„Ja jestem tutaj tylko doradcą, ale pracujemy wszyscy razem, bo to jest nasze wspólne dobro”

. Marcelina uczy się w szkole rolniczej i aktywnie uczestniczy w pracach gospodarskich. Pasję do rolnictwa zawdzięcza ojcu, który od najmłodszych lat zabierał ją na pola i pozwalał jeździć ciągnikiem. Zapytana, czy wyobraża sobie pozostanie w gospodarstwie, odpowiada bez wahania:

„Tak, lubię to. Lubię jeździć ciągnikami, przeżywać żniwa truskawkowe, pomidorowe i te tradycyjne. To jest część mnie”

.

Fot. Pexels / Thái Trường Giang

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *