Bezpieczeństwo ziarna kształtuje się na długo przed żniwami. O jego jakości decyduje nie tylko plonowanie, ale także zdrowotność plantacji, przebieg pogody w fazie kwitnienia i dojrzewania oraz presja patogenów grzybowych. Z tego powodu Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa w 2026 roku prowadzi w całym kraju monitoring plantacji zbóż, skupiając się na dwóch zagrożeniach: fuzariozie kłosów oraz sporyszu zbóż i traw.
Dwa patogeny pod szczególnym nadzorem
Fuzariozę kłosów wywołują grzyby z rodzaju Fusarium, natomiast sporysz powoduje Claviceps purpurea. Obie choroby są istotne nie tylko z uwagi na straty plonu. Grzyby z rodzaju Fusarium mogą wytwarzać mykotoksyny, m.in. deoksyniwalenol (DON), zearalenon oraz toksyny T-2 i HT-2. Z kolei sprawca sporyszu tworzy w kłosach sklerocja zawierające alkaloidy sporyszu. Substancje te w nadmiernych ilościach w żywności lub paszach mogą zagrażać zdrowiu ludzi i zwierząt.
Dlatego przepisy unijne ustalają maksymalne poziomy wybranych mykotoksyn oraz sklerocjów i alkaloidów sporyszu w zbożach i produktach zbożowych. W przypadku żywności wymagania te określa m.in. rozporządzenie Komisji (UE) 2023/915.
Jak rozpoznać chorobę na polu?
Monitoring PIORiN opiera się na regularnych obserwacjach plantacji i ocenie widocznych objawów. Przy fuzariozie kłosów można zauważyć przedwczesne bielenie fragmentów lub całych kłosów, zmianę zabarwienia plew, a przy sprzyjającej pogodzie charakterystyczny różowy lub pomarańczowy nalot. Sporysz objawia się inaczej – zamiast prawidłowych ziarniaków w kłosie pojawiają się wydłużone, ciemne sklerocja grzyba. Inspektorzy rejestrują zarówno fakt wystąpienia choroby, jak i jej nasilenie.
Pogoda kluczowym czynnikiem ryzyka
Duże znaczenie mają warunki na plantacji: wilgotność, rosa, mgły oraz opady. Szczególnie istotny jest okres kwitnienia zbóż, gdy odpowiednia kombinacja temperatury i wysokiej wilgotności sprzyja infekcjom i rozwojowi patogenów. Dlatego dwa pola obsiane nawet tą samą odmianą mogą w tym samym sezonie różnić się skalą porażenia, jeśli panowały na nich odmienne warunki pogodowe.
Patogen na polu to nie to samo co mykotoksyny w ziarnie
PIORiN podkreśla ważne rozróżnienie: stwierdzenie fuzariozy na plantacji nie oznacza automatycznie, że w zebranym ziarnie występują mykotoksyny przekraczające dopuszczalne poziomy. Monitoring polowy pozwala ocenić obecność choroby i skalę jej występowania, a tym samym potencjalne ryzyko. Potwierdzenie obecności konkretnych mykotoksyn i oznaczenie ich stężenia wymaga jednak badań laboratoryjnych. Sama obecność objawów choroby to sygnał ostrzegawczy, ale nie przesądza jeszcze o jakości handlowej czy bezpieczeństwie całej partii ziarna.
Kujawsko-pomorskie: choroby wykryto, ale porażenie niewielkie
Dobrym przykładem skali monitoringu są dane z województwa kujawsko-pomorskiego. W 2026 roku obserwacjami objęto tam 130 plantacji zbóż będących roślinami żywicielskimi monitorowanych patogenów. Fuzariozę kłosów stwierdzono na 22 plantacjach, a sporysz zbóż i traw na 16 plantacjach. Średnie nasilenie porażenia pozostało jednak na niskim poziomie: 0,5 proc. w przypadku Fusarium spp. oraz 0,2 proc. w przypadku Claviceps purpurea. Dane te pokazują, że samo wykrycie choroby nie jest równoznaczne z jej dużym nasileniem – patogen może występować na wielu plantacjach, ale jego rzeczywisty wpływ na plon i jakość ziarna zależy od skali porażenia.
Ogólnopolska mapa zagrożeń
Analogiczne obserwacje prowadzone są w innych częściach kraju. Informacje zbierane przez wojewódzkie inspektoraty trafiają do Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego w Poznaniu. Na podstawie danych z całego kraju, na zlecenie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, przygotowywana jest coroczna ocena zagrożenia występowaniem najważniejszych patogenów.
Największą wartość daje porównanie kolejnych sezonów. Regularne obserwacje pozwalają sprawdzić, czy presja poszczególnych chorób rośnie, maleje czy pozostaje stabilna, a także zestawić występowanie patogenów z przebiegiem pogody i wskazać warunki najbardziej sprzyjające infekcjom. Dla rolnictwa ma to praktyczne znaczenie – im wcześniej wiadomo, w jakich regionach i warunkach rośnie presja fuzariozy lub sporyszu, tym łatwiej ocenić ryzyko dla jakości przyszłego zbioru. Monitoring plantacji nie zastąpi badań ziarna, ale jest pierwszym elementem systemu ostrzegania. Pokazuje, że o bezpieczeństwie zbóż trzeba myśleć już w czasie wegetacji, a nie dopiero w magazynie czy młynie.
