Napięcie w handlu między Unią Europejską a Brazylią rośnie po tym, jak od 3 września 2026 roku Bruksela wstrzymała import części produktów pochodzenia zwierzęcego z tego południowoamerykańskiego kraju. Decyzja dotyczy przede wszystkim wołowiny i drobiu, a jej powodem są wątpliwości co do zgodności brazylijskich standardów produkcji z unijnymi przepisami dotyczącymi stosowania substancji przeciwdrobnoustrojowych.
UE blokuje brazylijskie mięso
Zgodnie z informacjami podanymi przez agencję Reuters, ograniczenia obejmują eksport o wartości około 1,84 miliarda dolarów rocznie. Władze w Brasilii szybko zareagowały, wyrażając „głębokie zaniepokojenie” i zapowiadając możliwość podjęcia „środków wzajemnych”, jeśli negocjacje z Komisją Europejską nie przyniosą rozwiązania. Brazylia podkreśla, że jej przemysł mięsny od lat spełnia wymagania unijne, a decyzja UE powinna być oparta na dowodach naukowych, a nie politycznych naciskach.
Kontekst umowy Mercosur
Spór ten jest pierwszym poważnym testem dla umowy handlowej UE–Mercosur, której część handlowa jest tymczasowo stosowana od 1 maja 2026 roku. Porozumienie, podpisane w styczniu tego roku, od początku budziło kontrowersje wśród europejskich rolników, którzy obawiali się nierównej konkurencji ze strony tańszych produktów z Ameryki Południowej. Obecna blokada pokazuje, że obawy te nie były bezpodstawne – różnice w standardach produkcji mogą realnie wpływać na handel.
Co to oznacza dla rynku?
Brazylia jest jednym z największych eksporterów mięsa na świecie, dlatego nawet czasowe ograniczenie dostępu do rynku UE może odbić się na europejskich cenach i dostępności produktów. Jeśli blokada się przedłuży, importerzy będą musieli szukać alternatywnych źródeł, co może zwiększyć presję na unijnych producentów, ale też otworzyć nowe możliwości dla innych krajów eksportujących. Jednocześnie groźba brazylijskich retorsji może uderzyć w europejskie towary eksportowane do Brazylii, takie jak maszyny czy chemia.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy spór uda się rozwiązać na drodze dialogu, czy też przerodzi się w szerszy konflikt handlowy, który może wpłynąć na globalne łańcuchy dostaw żywności.
