Fala upałów nad Polską – nawet 40°C w cieniu
Od kilku dni Polska znajduje się pod wpływem zwrotnikowego powietrza, które napływa z południa Europy. W wielu regionach słupki rtęci przekraczają 35°C, a lokalnie mogą sięgnąć nawet 40°C. Tak ekstremalne temperatury są szczególnie uciążliwe dla rolników, którzy w trakcie żniw spędzają wiele godzin na polu. Praca w nagrzanych kabinach maszyn bez klimatyzacji, długotrwałe nasłonecznienie i brak odpowiedniego nawodnienia zwiększają ryzyko przegrzania i odwodnienia organizmu.
Eksperci zalecają, aby w gospodarstwach zapewnić zwierzętom stały dostęp do wody, zacienienie oraz odpowiednią wentylację budynków. W oborach, chlewniach i kurnikach przy temperaturach bliskich 40°C szybko pogarszają się warunki, co może prowadzić do spadku produkcyjności i zdrowotnych problemów zwierząt.
Nadciąga chłodny front – gwałtowne burze i grad
Gorąca i wilgotna masa powietrza zostanie wyparta przez chłodny front atmosferyczny, który przetnie Polskę z zachodu na wschód. Ta gwałtowna wymiana powietrza przyniesie silne burze, grad oraz porywisty wiatr, którego prędkość może dochodzić do 110 km/h. Najbardziej niebezpieczne zjawiska spodziewane są między 5 a 7 sierpnia. Burze będą pojawiać się stopniowo – najpierw na zachodzie i północnym zachodzie, a następnie w centrum, na północy i wschodzie kraju.
Pierwsze lokalne burze mogą rozwinąć się już 5 sierpnia na zachodzie, północnym zachodzie i miejscami w centrum. Początkowo będą to zjawiska rozproszone, ale lokalnie mogą być bardzo gwałtowne. Towarzyszyć im będą opady deszczu do 25 litrów na metr kwadratowy, grad oraz porywy wiatru do 85 km/h. Największym zagrożeniem będzie jednak punktowy charakter zjawisk – w jednej miejscowości może przejść intensywna ulewa z gradem, podczas gdy kilka kilometrów dalej opady będą minimalne.
Superkomórki i burze wielokomórkowe
Na linii frontu bardzo gorące powietrze zwrotnikowe zderzy się z chłodniejszą masą polarną morską, co sprzyja powstawaniu zorganizowanych układów burzowych. Oprócz pojedynczych komórek mogą rozwijać się burze wielokomórkowe, a lokalnie również superkomórki. To właśnie one mogą przynosić największy grad, silne porywy wiatru oraz intensywne opady w krótkim czasie. Najbardziej zagrożone będą początkowo województwa zachodnie, a następnie pas obejmujący m.in. Wielkopolskę, Kujawy, Dolny Śląsk, ziemię łódzką, Mazowsze, Warmię, Mazury i Podlasie.
Możliwe szkody w gospodarstwach
Porywisty wiatr może łamać konary, przewracać drzewa i uszkadzać dachy budynków gospodarczych. Grad stanowi zagrożenie dla upraw, szczególnie kukurydzy, rzepaku, warzyw, sadów oraz plantacji, na których nie zakończono jeszcze zbiorów. Ulewy mogą natomiast prowadzić do lokalnych zalań pól, podwórek i niżej położonych zabudowań. Przy przesuszonej lub zbitej glebie woda nie zawsze szybko wsiąka, dlatego nawet krótkotrwały, ale intensywny deszcz może powodować spływ powierzchniowy.
Przed nadejściem burz warto zabezpieczyć luźne elementy znajdujące się na podwórzu, zamknąć bramy i drzwi budynków, schować maszyny pod zadaszenie oraz sprawdzić drożność rynien i odpływów.
Ochłodzenie, ale tylko na chwilę
Po przejściu frontu temperatura w większości kraju spadnie poniżej 30°C. Ochłodzenie będzie wyraźne zwłaszcza na zachodzie i północy, gdzie chłodniejsze powietrze napłynie najwcześniej. Nie oznacza to jednak trwałego końca gorącego lata. Prognozy wskazują, że po krótkiej przerwie wysokie temperatury mogą jeszcze wracać w dalszej części sierpnia.
Najbliższe dni przyniosą więc dwa skrajne zagrożenia: najpierw wyjątkowo silny upał, a następnie gwałtowne burze. Warto na bieżąco sprawdzać ostrzeżenia IMGW, ponieważ zasięg oraz siła zjawisk mogą być aktualizowane nawet kilka godzin przed ich wystąpieniem.
