Agro Polak

Bruksela zmienia ton wobec hodowli: strategia UE dla zwierząt to krok w dobrym kierunku, ale bez konkretów

Komisja Europejska opublikowała nową strategię dotyczącą produkcji zwierzęcej – „EU Strategy on Livestock”. Dokument ten sygnalizuje zmianę narracji w porównaniu z wcześniejszym podejściem znanym z „Farm to Fork”. Bruksela zaczyna bowiem dostrzegać nie tylko środowiskowe obciążenia związane z hodowlą, ale także jej strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego, rozwoju obszarów wiejskich i unijnej gospodarki.

Nowy język, ale stare problemy

Krajowy Związek Pracodawców – Producentów Trzody Chlewnej POLPIG ocenia nowy kierunek pozytywnie, ale bez euforii. Jak podkreśla Aleksander Dargiewicz, prezes zarządu POLPIG, strategia otwiera nowy etap dyskusji, ale nie odpowiada na najważniejsze pytanie: kto zapłaci za transformację? W dokumencie pojawiają się deklaracje o rentowności, konkurencyjności i ograniczeniu zależności od importu, jednak brakuje konkretnych mechanizmów finansowych i harmonogramów.

Finansowanie – największa niewiadoma

Komisja szacuje lukę inwestycyjną w sektorze na ponad 18 mld euro i zapowiada wykorzystanie przyszłej Wspólnej Polityki Rolnej, Europejskiego Funduszu Konkurencyjności oraz dedykowanych instrumentów. POLPIG zwraca jednak uwagę, że nie wiadomo, jaka część kosztów zostanie pokryta ze środków publicznych, a jaka spadnie na producentów. Dla branży trzody chlewnej, która od lat boryka się ze spadkiem pogłowia, ASF i rosnącymi kosztami, brak jasnych zasad wsparcia może oznaczać przyspieszenie likwidacji produkcji.

Dobrostan świń – reforma do 2027 roku

Strategia potwierdza, że do drugiego kwartału 2027 roku Komisja przedstawi propozycję odejścia od jarzm i kojców indywidualnych na rzecz systemów grupowych. POLPIG wskazuje, że wciąż brakuje informacji o skali kosztów dla gospodarstw, poziomie rekompensat i szczegółowych wymaganiach technicznych. Producenci wiedzą, że zmiany nadchodzą, ale nie wiedzą, ile będą kosztować i w jakim czasie trzeba będzie je wdrożyć.

Ryzyko wzrostu cen i spadku konkurencyjności

Komisja przyznaje, że wyższe standardy środowiskowe i dobrostanowe mogą prowadzić do wzrostu kosztów produkcji, niższej obsady zwierząt i wyższych cen żywności. Jeśli dodatkowe koszty nie zostaną pokryte przez rynek lub budżet, mogą nie przełożyć się na wzrost dochodów producentów. POLPIG ostrzega, że bez realnego wsparcia transformacja może osłabić sektor zamiast go wzmocnić.

Brak skumulowanego rachunku kosztów

Zdaniem POLPIG jedną z największych słabości strategii jest brak łącznego rachunku kosztów dla gospodarstw. Dokument omawia odrębnie dobrostan, emisje metanu, bioasekurację, cyfryzację i wymogi środowiskowe, ale nie pokazuje, jak te obowiązki zsumują się na poziomie jednego gospodarstwa. W praktyce rolnicy będą musieli mierzyć się z wieloma wymogami jednocześnie, a ich łączny koszt może zdecydować o opłacalności produkcji.

Ochrona rynku – dobry kierunek, ale potrzebne narzędzia

POLPIG pozytywnie ocenia zapowiedzi dotyczące zasady wzajemności i wzmocnienia kontroli importu. Jednak sama deklaracja nie wystarczy – branża oczekuje konkretnych mechanizmów egzekwowania standardów wobec produktów spoza UE. Bez tego europejscy producenci będą konkurować na nierównych warunkach.

Podsumowanie

Strategia UE to ważna zmiana politycznego tonu, ale jeszcze nie realny program odbudowy hodowli. POLPIG apeluje o pełną ocenę skutków ekonomicznych, jasne finansowanie, odpowiednie okresy przejściowe i skuteczną ochronę rynku. Dopiero szczegółowe przepisy pokażą, czy europejska hodowla zwierząt dostanie rzeczywiste wsparcie, czy tylko kolejną listę kosztownych obowiązków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *