Firma Schäffer wprowadza na rynek nową generację swojej popularnej ładowarki – model 2445-2. Choć pod względem technicznym jest bardzo zbliżona do poprzednika (2445 S), producent skupił się na poprawie komfortu operatora i bezpieczeństwa pracy.
Co się zmieniło?
Największą nowością jest kabina – powiększona o około 30% w stosunku do modelu S. Dzięki temu operator ma więcej przestrzeni na nogi i swobodę ruchów, nawet w kasku. Powiększone drzwi ułatwiają wsiadanie, a smukła kolumna kierownicy poprawia ergonomię. Zawieszone dźwignie nożne ułatwiają czyszczenie podłogi. Wzmocnione zawieszenie kabiny z większą sprężyną redukuje wibracje, a lepsza izolacja obniża hałas (choć deklarowane poziomy LpA i LwA pozostały takie same – odpowiednio 82 i 101 dB(A)).
Nowy panel sterowania z intuicyjnymi przyciskami umożliwia szybkie zarządzanie oświetleniem, wycieraczkami i innymi funkcjami. Dodano gniazdo elektryczne i porty USB. Powiększono także obszar pracy wycieraczek przedniej szyby, co poprawia widoczność w złych warunkach.
Parametry techniczne bez rewolucji
Pod maską wciąż pracuje silnik Kubota D1803-CR-T o mocy 50 KM z układem DOC i DPF. Przekładnia hydrostatyczna SPT oferuje biegi 0-20 lub 0-30 km/h. Mosty są własnej konstrukcji Schäffer, a wydatek hydrauliczny wynosi 51 lub 81 l/min. Masa własna nowego modelu to 2710-2860 kg (względem 2500-2700 kg w S), a udźwig maksymalny pozostał na poziomie 1,9 tony.
Lepsza stabilność
Nowa ładowarka zyskuje przewagę w zakresie obciążenia krytycznego (destabilizacji). Z widłami do palet osiąga 2-2,3 t (S: 1,8-2 t), a z łyżką standardową 2,6-2,9 t (S: 2,4-2,6 t). Wymiary kompaktowe (długość 3433 mm, wysokość 3480 mm, szerokość 1200-1570 mm) ułatwiają transport na przyczepie.
Podsumowując, Schäffer 2445-2 to ewolucyjna modernizacja, która stawia na poprawę warunków pracy operatora i bezpieczeństwo, pozostawiając sprawdzony układ napędowy bez zmian.
Fot. Pexels / Robert So
