Jeszcze niedawno tak potężna moc na wałku odbioru mocy (WOM) wydawała się nieosiągalna, ale postęp w technice rolniczej nie zwalnia. Ciągnik Claas Xerion serii 12, a konkretnie flagowa odmiana 650, osiąga maksymalną moc 653 KM. Co więcej, ten egzemplarz został wyposażony w opcjonalny wałek WOM zdolny przenieść aż 530 KM. Dziennikarze mieli okazję przyjrzeć się tej maszynie z bliska i porozmawiać z Krzysztofem Gomollą z firmy Claas o tym, do czego można wykorzystać tak gigantyczny moment obrotowy.
Zastosowania 530 KM na wałku
Zazwyczaj ciągniki tej klasy służą głównie do ciągnięcia najcięższych narzędzi uprawowych, ale dodatkowa przekładnia WOM diametralnie zmienia ich funkcjonalność. Xerion staje się maszyną wielozadaniową. W sezonie letnim, podczas żniw, może pracować z wielkimi przyczepami przeładowczymi, umożliwiając błyskawiczny rozładunek. Wiosną, dzięki gąsienicowemu podwoziu, idealnie nadaje się do agregacji z zaawansowanymi pneumatycznymi rozsiewaczami czy siewnikami, które mają ogromne zapotrzebowanie na moc hydrauliczną i mechaniczną. W leśnictwie, po podpięciu potężnego rębaka, ciągnik zamienia się w niezależną stację przetwórczą, radząc sobie z najgrubszymi pniami.
Jak to działa?
Końcówka wałka mierzy zaledwie kilkanaście centymetrów, a mimo to przenosi gigantyczne obciążenia. Kluczem jest nie tylko najwyższej jakości materiał, ale i konstrukcja ciągnika. Claas Xerion ma sztywną, ramową konstrukcję (nie jest łamany w pół), dzięki czemu napęd na przekładnię WOM jest przekazywany liniowo, co eliminuje naprężenia i pozwala bezpiecznie transferować tak potężny moment obrotowy. Co ważne, wałek WOM nie jest standardowym wyposażeniem, ale każdy ciągnik z rodziny Xerion można w niego doposażyć – architektura maszyny pozwala na bezproblemowe dołożenie dedykowanej przekładni oraz włącznika w kabinie operatora.
Technologia przesuwa granice możliwości współczesnych maszyn. 530 KM na wałku to dowód na to, że nowoczesny ciągnik ma być nie tylko silny, ale przede wszystkim wszechstronny.
