John Deere rozszerza ofertę swoich kompaktowych ciągników serii 5E o wariant z przekładnią hydrostatyczną eHydro. To rozwiązanie, dotychczas zarezerwowane głównie dla mniejszych modeli, ma trafić do rolników poszukujących większego komfortu i precyzji w lekkich pracach polowych oraz w gospodarstwach hobbystycznych.
Czym wyróżnia się eHydro?
Główną różnicą w stosunku do standardowych wersji mechanicznych jest zastosowanie przekładni hydrostatycznej, która zastępuje tradycyjną skrzynię biegów. W ciągnikach eHydro znajdziemy trzy pompy hydrauliczne o łącznym wydatku 112 litrów na minutę – jedna odpowiada za układ hydrauliczny, druga za wspomaganie, a trzecia (43 l/min) za przeniesienie napędu. Dzięki temu operator może płynnie zmieniać prędkość bez użycia sprzęgła, za pomocą dwóch pedałów – jeden do jazdy do przodu, drugi do tyłu.
Parametry techniczne bez zmian
Mimo nowego napędu, podstawowe parametry silników pozostają niezmienione. Modele 5060E, 5067E i 5075E oferują odpowiednio 60, 67 i 71 KM, generowane przez trzycylindrowy silnik o pojemności 2,9 litra. WOM pracuje z prędkościami 540 i 540E, a maksymalny udźwig wynosi 1448 kg. To sprawia, że ciągniki te nadają się do lekkich prac, takich jak koszenie, transport czy prace w sadzie.
Systemy ułatwiające pracę
John Deere wyposażył nowe modele w szereg inteligentnych funkcji. MotionMatch pozwala dostosować szybkość reakcji na pedał gazu, a tempomat i SpeedMatch utrzymują zadaną prędkość maksymalną. Jak podkreśla Mark Davey, specjalista ds. ciągników serii 5 w John Deere: „Przekładnia eHydro łączy w sobie szereg inteligentnych funkcji, dzięki którym obsługa ciągnika jest bardziej intuicyjna i wydajna, co przekłada się na większą produktywność i mniejsze zmęczenie operatora”.
Dodatkowe ulepszenia na rok modelowy 2027
Wraz z wprowadzeniem eHydro, seria 5E otrzyma także inne modernizacje. Poprawione zostanie oświetlenie, kierownica będzie mniejsza, a opcjonalnie dostępny będzie obrotowy fotel, ułatwiający pracę z osprzętem wymagającym częstego oglądania się do tyłu.
Czy eHydro trafi do Polski?
Na razie nie wiadomo, czy wariant eHydro będzie dostępny na europejskim rynku. W Ameryce Północnej ciągniki serii 5E często wykorzystywane są hobbystycznie, gdzie zalety napędu hydrostatycznego – łatwość obsługi i komfort – są szczególnie doceniane. W Polsce, gdzie ciągniki tej wielkości częściej pracują w bardziej wymagających warunkach, popyt na wersję z hydrostatem może być ograniczony. Ostateczna decyzja o wprowadzeniu modelu zależeć będzie od zainteresowania klientów.
