Biogazownia to nie tylko prąd. Kluczem do sukcesu jest efektywne wykorzystanie ciepła i pofermentu

Biogazownia to nie tylko prąd. Kluczem do sukcesu jest efektywne wykorzystanie ciepła i pofermentu

W powszechnej świadomości biogazownia często kojarzy się wyłącznie z produkcją i sprzedażą energii elektrycznej do sieci. Jednak, jak podkreślają eksperci, takie podejście może prowadzić do poważnych błędów w biznesplanie i sprawić, że cała inwestycja okaże się nieopłacalna. Prawdziwy sukces ekonomiczny i środowiskowy biogazowni rolniczej opiera się na trzech filarach: energii elektrycznej, cieple oraz wartościowym nawozie, jakim jest poferment.

Trzy filary rentowności biogazowni

Dr inż. Anna Nowak, ekspertka ds. odnawialnych źródeł energii, w rozmowie z naszym portalem wyjaśnia, że traktowanie biogazowni jako zwykłej elektrowni jest dużym uproszczeniem. „Sprzedaż energii elektrycznej to oczywiście podstawowy strumień przychodów, ale w dobrze zarządzanej instalacji stanowi ona często jedynie 50-60% całkowitego zysku” – mówi specjalistka. Pozostała część pochodzi z racjonalnego zagospodarowania produktów ubocznych procesu fermentacji metanowej.

Ciepło – niewykorzystany potencjał

Podczas wytwarzania prądu w agregacie kogeneracyjnym (CHP) powstaje ogromna ilość energii cieplnej. W wielu instalacjach jest ona po prostu rozpraszana do atmosfery przez chłodnice, co stanowi czystą stratę. Tymczasem to ciepło można i należy wykorzystać. Najbardziej efektywnymi metodami są:

    • Suszenie płodów rolnych lub drewna: Ciepło z biogazowni może zasilać suszarnie do ziarna, siana, ziół czy trocin, generując dodatkowy dochód.
    • Ogrzewanie budynków: Ciepłem można zasilać systemy grzewcze pobliskich gospodarstw, obiektów inwentarskich, szklarni lub nawet całych wsi w ramach lokalnej sieci ciepłowniczej.
    • Procesy technologiczne: Wykorzystanie w samym procesie fermentacji, do podgrzewania wsadu lub w procesach przetwórczych w gospodarstwie.

    „Bez zagospodarowania ciepła sprawność całej instalacji spada dramatycznie, często poniżej 40%. Dzięki kogeneracji, czyli jednoczesnej produkcji prądu i ciepła, możemy osiągnąć sprawność na poziomie nawet 85-90%” – dodaje dr Nowak.

    Poferment – „czarne złoto” dla pola

    Drugim, często niedocenianym, produktem jest poferment – pozostałość po procesie fermentacji. To wysokiej jakości nawóz organiczny, bogaty w składniki pokarmowe (azot, fosfor, potas) w formie łatwo przyswajalnej dla roślin oraz substancję organiczną poprawiającą strukturę gleby.

    „Traktowanie pofermentu jako kłopotliwego odpadu to błąd. To pełnowartościowy nawóz, który może znacząco obniżyć koszty nawożenia mineralnego w gospodarstwie i podnieść żyzność gleby. Jego prawidłowe zagospodarowanie zamyka obieg materii organicznej, co jest esencją rolnictwa zrównoważonego” – podkreśla ekspertka.

    Wartość nawozowa pofermentu jest konkretnym, wymiernym przychodem. Jego zastosowanie pozwala zaoszczędzić tysiące złotych na zakupie nawozów sztucznych, jednocześnie budując potencjał plonotwórczy gleby na lata.

    Bilans ekonomiczny to podstawa

    Planując inwestycję w biogazownię, nie można skupiać się wyłącznie na przychodach ze sprzedaży energii elektrycznej w systemie taryf gwarantowanych lub aukcji OZE. Kompleksowy biznesplan musi uwzględniać:

    • Przychody ze sprzedaży prądu.
    • Oszczędności lub przychody z tytułu wykorzystania ciepła.
    • Wartość nawozową pofermentu (obliczoną jako oszczędność na zakupie nawozów mineralnych).
    • Koszty logistyki i aplikacji na pole.

Dopiero tak szczegółowa kalkulacja daje realny obraz opłacalności projektu. Inwestycja, która nie przewiduje pełnego wykorzystania ciepła i pofermentu, może okazać się finansową pułapką, uzależnioną wyłącznie od wysokości wsparcia publicznego. Tymczasem dobrze zbilansowana biogazownia staje się samodzielnym, odpornym na wahania rynkowe centrum zarządzania energią i substancją organiczną w nowoczesnym gospodarstwie rolnym.

Foto: www.pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *