cherry fruit fly trap

Eksperci alarmują: nadchodzi czas ochrony czereśni przed nasionnicą

Specjaliści z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach prowadzą intensywny monitoring nalotu nasionnicy trześniówki w lokalnych sadach. Jak podają, już od 25 maja 2026 roku regularnie odławiane są muchówki na żółte tablice lepowe. To sygnał dla sadowników, że wkrótce nadejdzie optymalny moment na pierwszy w tym sezonie zabieg chemiczny.

Zgodnie z rekomendacjami instytutu, oprysk należy wykonać po upływie 5–7 dni od momentu, gdy odłowy staną się systematyczne. Taka strategia pozwala trafić w szczyt aktywności dorosłych osobników, zanim złożą jaja w owocach. Opóźnienie zabiegu może skutkować poważnymi stratami – larwy żerujące wewnątrz czereśni czynią je niejadalnymi i nieprzydatnymi do sprzedaży.

Nasionnica trześniówka to jeden z groźniejszych szkodników czereśni i wiśni w Polsce. W ciepłe lata, gdy temperatura przekracza 20°C, jej rozwój przyspiesza, a populacja może błyskawicznie wzrosnąć. W ubiegłych sezonach w niektórych regionach kraju notowano nawet 40-procentowe uszkodzenie plonów, co zmusza plantatorów do szczególnej czujności.

Eksperci radzą, aby nie opierać się wyłącznie na kalendarzu, ale regularnie sprawdzać własne pułapki. Żółte tablice klejowe należy umieszczać na wysokości korony drzewa, najlepiej od strony południowej. W przypadku bardzo silnego nalotu konieczne może być powtórzenie zabiegu po 10–14 dniach. Warto także stosować preparaty z różnych grup chemicznych, aby uniknąć uodpornienia się szkodnika.

W najbliższych dniach instytut zapowiada dalsze komunikaty, a sadownikom zaleca się bieżące śledzenie ostrzeżeń. Skuteczna ochrona czereśni przed nasionnicą to dziś nie tylko kwestia jakości owoców, ale i opłacalności całej uprawy.

Foto: images.pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *