Wiosna 2025 roku okazała się wyjątkowo niekorzystna dla plantacji borówki wysokiej w Polsce. Gwałtowne spadki temperatury, które miejscami sięgały nawet minus 14 stopni Celsjusza przy gruncie, spowodowały znaczne uszkodzenia kwiatów i zawiązków owoców. Producenci z różnych regionów kraju zgodnie przyznają, że był to jeden z najtrudniejszych sezonów w ostatnich latach.
Skala strat i możliwości regeneracji
Choć początkowe prognozy zakładały katastrofalne straty, część plantacji zdołała się częściowo zregenerować. Jak zauważają eksperci z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach, borówka wysoka ma pewną zdolność do odtwarzania pędów i kwiatów, jednak w przypadku silnych przymrozków proces ten jest ograniczony. W praktyce oznacza to, że plony w 2025 roku będą niższe od rekordowych z lat ubiegłych, ale nie nastąpi całkowity brak owoców na rynku.
Czynniki wpływające na plonowanie
Na ostateczną wielkość zbiorów wpływają nie tylko przymrozki, ale także warunki pogodowe w kolejnych tygodniach – zwłaszcza dostępność wody i nasłonecznienie. W wielu gospodarstwach w województwach lubelskim i łódzkim, gdzie borówka jest uprawiana na dużą skalę, plantatorzy wdrożyli zabiegi agrotechniczne mające na celu minimalizację skutków mrozu, takie jak nawadnianie przeciwprzymrozkowe czy stosowanie osłon.
Sytuacja rynkowa i perspektywy
Analitycy rynku owoców miękkich przewidują, że niższa podaż może przełożyć się na wyższe ceny detaliczne borówek w sezonie letnim. Jednocześnie import z krajów o łagodniejszym klimacie, takich jak Hiszpania czy Maroko, częściowo uzupełni braki. Warto dodać, że Polska jest jednym z największych producentów borówki w Europie, a w ostatnich latach notowano systematyczny wzrost areału upraw. Tegoroczne trudności mogą skłonić producentów do inwestycji w systemy ochrony przed mrozem, które w dłuższej perspektywie zwiększą stabilność plonowania.
„Przymrozki to ryzyko, z którym mierzymy się co roku, ale tak gwałtownego spadku temperatury w maju nie pamiętam od co najmniej dekady. Mimo to wierzę, że przy odpowiedniej pielęgnacji uda się uratować większość krzewów” – mówi jeden z plantatorów z okolic Grójca.
Podsumowując, choć tegoroczne zbiory borówek będą niższe niż w rekordowym 2024 roku, konsumenci nie powinni obawiać się całkowitego braku owoców. Kluczowe będzie monitorowanie dalszego rozwoju sytuacji pogodowej oraz elastyczne reagowanie plantatorów na zmieniające się warunki.
Foto: images.pexels.com
