W ostatnich tygodniach w różnych częściach Polski odnotowano znaczący wzrost populacji ślimaków nagich, które stanowią poważne zagrożenie dla upraw sadowniczych i ogrodniczych. Te bezskorupowe mięczaki szczególnie chętnie zasiedlają krzewy porzeczki, pozostając na liściach i owocach aż do momentu zbiorów, co prowadzi do znacznych strat jakościowych i ilościowych.
Skala problemu i jej przyczyny
Według ekspertów z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach, wzrost liczebności ślimaków nagich jest efektem łagodnych zim oraz wilgotnej wiosny, które sprzyjają ich rozwojowi. W sprzyjających warunkach jeden osobnik może złożyć nawet do 400 jaj, co w krótkim czasie prowadzi do eksplozji populacji. Największe szkody obserwuje się na plantacjach truskawek, malin, porzeczek oraz warzyw kapustnych i liściastych.
„Ślimaki nagie to nie tylko problem estetyczny, ale przede wszystkim ekonomiczny. Uszkodzone owoce tracą wartość handlową, a w przypadku warzyw często nie nadają się do sprzedaży” – mówi dr hab. Anna Kowalska, specjalistka ds. ochrony roślin.
Metody zwalczania i prewencja
Rolnicy i sadownicy stosują różne strategie ograniczania presji ślimaków. Do najskuteczniejszych należą mechaniczne bariery, takie jak maty przeciwślimakowe, oraz biologiczne preparaty zawierające nicienie. Coraz częściej wykorzystuje się również naturalnych wrogów ślimaków, np. jeże, ropuchy i ptaki. W przypadku dużego nasilenia problemu konieczne bywa zastosowanie granulowanych środków chemicznych, jednak ich użycie wymaga ostrożności ze względu na wpływ na pożyteczne organizmy glebowe.
Zagrożenie dla całego sektora
Problem ślimaków nagich nie dotyczy tylko Polski – w całej Europie Środkowo-Wschodniej odnotowuje się podobne tendencje. Według danych Głównego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa, w 2023 roku straty spowodowane przez ślimaki w sadach i na plantacjach warzyw sięgnęły kilkunastu procent plonów w niektórych regionach. Eksperci zalecają monitorowanie plantacji od wczesnej wiosny i podejmowanie działań profilaktycznych, zanim populacja ślimaków osiągnie poziom krytyczny.
W obliczu zmian klimatycznych, które sprzyjają rozmnażaniu się tych szkodników, konieczne jest wypracowanie zintegrowanych strategii ochrony upraw, łączących metody agrotechniczne, biologiczne i chemiczne. Tylko w ten sposób można minimalizować straty i zapewnić stabilność produkcji żywności w Polsce.
Foto: images.pexels.com
