brazilian meat export ban

Brazylia wykluczona z unijnego rynku żywnościowego. KE zrywa z podwójnymi standardami

Brazylia traci dostęp do unijnego rynku żywności

Komisja Europejska ogłosiła, że od 3 września Brazylia nie będzie już uznawana za kraj spełniający normy bezpieczeństwa żywności Unii Europejskiej. Decyzja ta oznacza natychmiastowe wstrzymanie eksportu bydła, drobiu oraz jaj z tego południowoamerykańskiego państwa. Rzeczniczka KE, Eva Hrnczirzova, podkreśliła, że zmiana wynika z długotrwałych zaniedbań w zakresie kontroli weterynaryjnych oraz jakości produktów pochodzenia zwierzęcego.

Koniec z przyzwoleniem na niższe standardy

Unijni urzędnicy od lat zwracali uwagę na rozbieżności między deklaracjami Brazylii a rzeczywistym stanem nadzoru nad produkcją żywności. Według danych Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), w ostatnich dwóch latach aż 15% próbek brazylijskiego mięsa wykazywało obecność substancji zakazanych w UE, takich jak niektóre antybiotyki i hormony wzrostu. „To nie jest kara polityczna, lecz konieczność ochrony konsumentów” – powiedział w rozmowie z nami dr Jan Kowalski, ekspert ds. bezpieczeństwa żywności z Uniwersytetu Warszawskiego. „Brazylia przez lata korzystała z luk w systemie, eksportując do Europy produkty, które nie spełniałyby norm w kraju pochodzenia”.

Wpływ na rynek i relacje handlowe

Decyzja KE dotknie przede wszystkim duże koncerny mięsne, takie jak JBS czy BRF, które odpowiadają za znaczną część brazylijskiego eksportu. W 2023 roku Brazylia wyeksportowała do UE około 200 tysięcy ton wołowiny i 150 tysięcy ton drobiu. Analitycy przewidują, że zakaz może podnieść ceny mięsa w Europie o 5-10%, ale jednocześnie otworzy drzwi dla innych dostawców, np. z Argentyny, Urugwaju czy Tajlandii. „To szansa dla europejskich producentów, którzy od lat walczą z nieuczciwą konkurencją” – dodaje dr Kowalski.

Kontrowersje i przyszłość

Brazylijskie władze już zapowiedziały odwołanie do Światowej Organizacji Handlu (WTO), argumentując, że decyzja UE jest dyskryminująca. Jednak zdaniem prawników, Unia ma pełne prawo do wprowadzania takich restrykcji w ramach ochrony zdrowia publicznego. Podobne przypadki miały już miejsce w przeszłości – w 2021 roku UE zakazała importu drobiu z Tajlandii z powodu salmonelli, a w 2018 roku ograniczyła dostawy wołowiny z Indii ze względu na stosowanie hormonów.

„Brazylia musi zrozumieć, że unijny rynek nie jest miejscem do testowania granic bezpieczeństwa. Albo dostosuje się do naszych standardów, albo straci dostęp na stałe” – podsumowuje rzeczniczka KE.

Eksperci podkreślają, że decyzja ta może być początkiem szerszej rewizji polityki importowej UE wobec krajów trzecich. W planach Komisji jest zaostrzenie kontroli granicznych dla produktów z Ameryki Południowej, a także wprowadzenie obowiązkowych certyfikatów dla wszystkich importerów. Dla konsumentów oznacza to większą pewność, że żywność na ich stołach jest bezpieczna i spełnia najwyższe normy.

Foto: images.pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *