W wyniku gwałtownych spadków temperatur, które nawiedziły w ostatnich tygodniach regiony Europy Środkowo-Wschodniej, poważne straty odnotowano również w Mołdawii. Kraj ten, znany z produkcji owoców takich jak wiśnie, śliwy i czereśnie, zmaga się z konsekwencjami anomalii pogodowej, która dotknęła nie tylko Polskę i Węgry, ale także inne państwa.
Skala zniszczeń w mołdawskich sadach
Według wstępnych szacunków lokalnych izb rolniczych, przymrozki objęły znaczną część sadów w środkowej i północnej Mołdawii. W niektórych gospodarstwach straty w plonach wiśni i czereśni sięgają nawet 70-80%. Eksperci podkreślają, że szczególnie ucierpiały wczesne odmiany, które w momencie ochłodzenia były w fazie kwitnienia lub zawiązywania owoców.
Przyczyny i kontekst meteorologiczny
Zjawisko to było wynikiem napływu arktycznych mas powietrza, które przyniosły temperatury spadające lokalnie do -5°C. W Mołdawii, podobnie jak w Polsce, wiosna 2025 roku charakteryzowała się wyjątkowo ciepłym marcem, co przyspieszyło wegetację, a następnie nagłe ochłodzenie w kwietniu zaskoczyło rolników. Tego typu wahania są coraz częstsze w dobie zmian klimatycznych, co potwierdzają dane Światowej Organizacji Meteorologicznej.
Reakcja rolników i potencjalne skutki
Lokalni producenci owoców apelują do rządu o uruchomienie mechanizmów pomocowych, podobnych do tych, jakie wprowadzono w Polsce. Wiele gospodarstw, szczególnie małych i średnich, może nie przetrwać sezonu bez wsparcia finansowego. Dodatkowo, straty w produkcji wiśni i śliwek mogą wpłynąć na rynek przetwórczy w regionie, w tym na produkcję soków i konfitur, które są ważnym elementem eksportu Mołdawii do krajów Unii Europejskiej.
Eksperci z Krajowej Agencji Bezpieczeństwa Żywności Mołdawii zalecają rolnikom stosowanie zabiegów agrotechnicznych, takich jak okadzanie sadów czy stosowanie osłon, ale przyznają, że przy tak rozległym zjawisku skuteczność tych metod jest ograniczona. W nadchodzących tygodniach spodziewane są szczegółowe raporty o stratach, które posłużą do wnioskowania o odszkodowania.
Foto: images.pexels.com
