Kukurydza jest jedną z nielicznych roślin uprawnych, które tolerują wieloletnią uprawę na tym samym polu. Mimo że monokultura nie jest zalecana w nowoczesnym rolnictwie, wielu producentów decyduje się na to rozwiązanie ze względów ekonomicznych i organizacyjnych. Jednak długotrwałe uproszczenie płodozmianu niesie ze sobą określone ryzyko fitosanitarne, które zostało szczegółowo przeanalizowane przez naukowców z Instytutu Ochrony Roślin – PIB w Rzeszowie.
Dlaczego monokultura kukurydzy jest popularna?
Uprawa kukurydzy w monokulturze pozwala na optymalizację kosztów, lepszą organizację pracy oraz specjalizację gospodarstwa pod kątem zaplecza technicznego i magazynowego. W przeciwieństwie do wielu innych zbóż, kukurydza nie reaguje tak gwałtownym spadkiem plonów w uproszczonym zmianowaniu, co czyni ją atrakcyjną dla rolników. Niemniej jednak, z czasem mogą pojawiać się negatywne skutki, zwłaszcza w kontekście presji agrofagów.
Patogeny i szkodniki w monokulturze
Badania prowadzone od 2006 roku na dwóch polach doświadczalnych w Rzeszowie, gdzie kukurydza wysiewana jest nieprzerwanie od 19 lat, wykazały, że monokultura sprzyja występowaniu większej liczby patogenów i szkodników w porównaniu z płodozmianem. Wśród chorób szczególnie groźne okazały się fuzariozy, głownia guzowata oraz głownia pyląca. Patogeny te mogą przetrwać w resztkach pożniwnych i glebie, co zwiększa ryzyko infekcji w kolejnych sezonach.
Stonka kukurydziana – szkodnik typowy dla monokultur
Od 2005 roku w Polsce występuje stonka kukurydziana, której rozwój jest ściśle związany z uprawą kukurydzy na tym samym stanowisku. Jej larwy żerują na korzeniach roślin, a ich obecność obserwowano wyłącznie na polach monokulturowych. Ponadto, monokultura sprzyja namnażaniu się omacnicy prosowianki, która zimuje w nierozdrobnionych resztkach pożniwnych.
Wpływ pogody na presję agrofagów
Naukowcy podkreślają, że długość monokultury nie jest jedynym czynnikiem decydującym o nasileniu problemów. Warunki pogodowe, takie jak susza, podtopienia czy ekstremalne temperatury, mogą mieć większy wpływ na rozwój chorób i szkodników niż samo uproszczenie zmianowania. Dlatego też, mimo że w monokulturze obserwowano więcej agrofagów, nie zawsze prowadziło to do proporcjonalnego wzrostu uszkodzeń roślin.
Wnioski dla praktyki rolniczej
Wyniki badań IOR-PIB wskazują, że decyzja o uprawie kukurydzy w monokulturze powinna być poprzedzona analizą ryzyka fitosanitarnego. W dobie ograniczania dostępności substancji czynnych środków ochrony roślin, kluczowe znaczenie ma stosowanie odpowiedniego płodozmianu jako metody profilaktycznej. Tam, gdzie monokultura jest nieunikniona, konieczne jest szczególne monitorowanie pól i wdrażanie zintegrowanej ochrony roślin.
