W regionie Kiustendił w południowo-zachodniej Bułgarii, znanym z upraw owoców miękkich, wiosenne przymrozki ponownie doprowadziły do katastrofalnych strat w sadach wiśniowych. Producenci szacują, że tegoroczne zbiory mogą być niemal zerowe, co stanowi powtórkę z ubiegłego roku. To już drugi sezon z rzędu, gdy niekorzystne warunki atmosferyczne niszczą plony w tej części kraju.
Skala zniszczeń i konsekwencje dla rolników
Według lokalnych rolników, straty sięgają nawet 100 procent w przypadku wiśni. Mróz, który wystąpił w okresie kwitnienia, uszkodził kwiaty i zawiązki owoców, uniemożliwiając jakiekolwiek zbiory. Podobne problemy dotknęły także inne owoce pestkowe, takie jak czereśnie i śliwy. Producenci, którzy zainwestowali w ochronę plantacji, np. poprzez zraszacze przeciwprzymrozkowe, również odnotowali straty, choć w mniejszym stopniu.
Bułgaria jest jednym z głównych producentów wiśni w Unii Europejskiej, a region Kiustendił odpowiada za znaczną część krajowej produkcji. Według danych Eurostatu, w 2023 roku Bułgaria wyprodukowała około 50 tysięcy ton wiśni, co stanowiło około 10 procent unijnej produkcji. Tegoroczne straty mogą więc wpłynąć nie tylko na lokalny rynek, ale także na ceny w całej Europie.
Długoterminowe skutki dla sadowników
Powtarzające się przymrozki stawiają pod znakiem zapytania opłacalność upraw w tym regionie. Wielu rolników, którzy nie mają ubezpieczenia upraw, może być zmuszonych do rezygnacji z dalszej produkcji. Eksperci z Bułgarskiej Izby Rolniczej apelują o wprowadzenie systemu dopłat do ubezpieczeń oraz rozwój metod ochrony przed mrozem, takich jak wykorzystanie dronów do monitorowania temperatury czy instalacja systemów ogrzewania sadów.
W odpowiedzi na kryzys, bułgarskie ministerstwo rolnictwa zapowiedziało uruchomienie pomocy nadzwyczajnej dla poszkodowanych producentów. W ramach programu wsparcia przewidziano rekompensaty za utracone plony oraz preferencyjne kredyty na odbudowę sadów. Jednak procedury administracyjne często trwają miesiące, co dla wielu gospodarstw może być zbyt długim okresem bez dochodu.
„To nie tylko kwestia jednego sezonu. Jeśli nie znajdziemy skutecznych rozwiązań, region Kiustendił może stracić swoją pozycję lidera w produkcji wiśni w Bułgarii” – podkreśla dr Iwan Petrow, agronom z Uniwersytetu Rolniczego w Płowdiwie.
Sytuacja w Bułgarii jest ostrzeżeniem dla innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie zmiany klimatu coraz częściej prowadzą do ekstremalnych zjawisk pogodowych. Sadownicy w Polsce, Rumunii czy na Węgrzech również odnotowują wzrost liczby dni z przymrozkami wiosennymi. W Polsce, według Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach, straty w sadach wiśniowych w 2024 roku wyniosły średnio 30 procent, ale w niektórych regionach sięgały nawet 70 procent.
Dla konsumentów oznacza to wyższe ceny wiśni i przetworów wiśniowych w nadchodzących miesiącach. Producenci soków i dżemów już sygnalizują możliwe podwyżki, sięgające nawet 15-20 procent w porównaniu do poprzedniego roku.
Foto: images.pexels.com
