W dniu 7 kwietnia 2026 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Karol Nawrocki, podjął zdecydowaną inicjatywę prawno-polityczną, wzywając premiera Donalda Tuska do natychmiastowego wniesienia skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w sprawie umowy stowarzyszeniowej UE z Mercosurem. Ten blok gospodarczy, zrzeszający Argentynę, Brazylię, Paragwaj i Urugwaj, od lat jest przedmiotem zażartych sporów w Europie, zwłaszcza w kontekście ochrony unijnego rynku rolnego.
Stanowisko Prezydenta: Ochrona polskiego rolnictwa priorytetem
W oficjalnym piśmie skierowanym do szefa rządu, prezydent Nawrocki podkreślił, że obowiązkiem najwyższych władz Rzeczypospolitej jest bezwzględna ochrona interesów polskich obywateli, a w szczególności rolników. Jego zdaniem, porozumienie z Mercosurem stwarza poważne zagrożenie dla stabilności i konkurencyjności europejskiego, w tym polskiego, sektora rolnego poprzez napływ tańszych produktów, które nie spełniają wyśrubowanych unijnych norm jakościowych, środowiskowych i socjalnych.
„Nie możemy pozwolić, by nasz chleb, nasze mięso i nasze owoce zostały wyparte z rynku przez towary, których produkcja nie respektuje zasad zrównoważonego rozwoju i godziwych warunków pracy, które my w Europie narzucamy naszym producentom” – czytamy w fragmencie pisma prezydenta cytowanym przez Kancelarię Prezydenta.
Odpowiedź rządu: Dwa głosy w koalicji
Reakcja przedstawicieli rządu była niemal natychmiastowa, choć w wypowiedziach ministrów słychać różne akcenty, odzwierciedlające złożoną naturę koalicji rządzącej.
Minister Spraw Zagranicznych, Radosław Sikorski, w krótkim oświadczeniu podkreślił, że rząd z uwagą zapozna się ze stanowiskiem prezydenta. Jednocześnie zaznaczył, że Polska, jako państwo członkowskie UE, prowadzi spójną politykę zagraniczną, a finalne decyzje w sprawie umów międzynarodowych są wypadkową skomplikowanych negocjacji między wszystkimi krajami Wspólnoty. Sikorski wskazał na geostrategiczne znaczenie umowy z krajami Ameryki Łacińskiej w kontekście dywersyfikacji partnerów handlowych.
Zdecydowanie ostrzejsze stanowisko zajął Wicepremier, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Władysław Kosiniak-Kamysz. Wypowiadając się w imieniu Polskiego Stronnictwa Ludowego, jednoznacznie poparł inicjatywę prezydenta Nawrockiego.
„Stoję murem za naszymi rolnikami. Umowa w obecnym kształcie jest dla nich śmiertelnym zagrożeniem. W pełni popieram wniosek Pana Prezydenta o zaskarżenie jej do TSUE. Rząd musi wykorzystać wszystkie dostępne instrumenty prawne, aby obronić polską wieś i polskie gospodarstwa” – oświadczył Kosiniak-Kamysz.
Dalsze konsekwencje i kontekst sporu
Spór wokół umowy UE-Mercosur tli się od lat. Głównym punktem zapalnym jest obawa państw członkowskich o silnym sektorze rolnym, takich jak Francja, Irlandia czy Polska, przed zalewem taniej wołowiny, drobiu, etanolu i cukru z Ameryki Południowej. Krytycy porozumienia wskazują również na wątpliwości związane z wylesianiem Amazonii i standardami pracy w krajach Mercosuru.
Wniesienie skargi do TSUE przez Radę UE (na wniosek państwa członkowskiego) byłoby precedensowym krokiem, który mógłby opóźnić lub nawet uniemożliwić wejście umowy w życie. Decyzja premiera Tuska w odpowiedzi na apel prezydenta będzie miała kluczowe znaczenie nie tylko dla przyszłości tego konkretnego porozumienia, ale także dla wewnętrznej dynamiki polskiej sceny politycznej i relacji na linii pałac prezydencki – rząd.
Eksperci prawni wskazują, że ewentualna skarga mogłaby opierać się na zarzutach naruszenia procedury lub sprzeczności zapisów umowy z podstawowymi wartościami i prawem Unii Europejskiej. Kolejne dni przyniosą zapewne dalsze, zaostrzające się, wymiany stanowisk między głównymi aktorami tego politycznego dramatu.
Foto: pliki.farmer.pl
