Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) sprawdziła, czy sklepy rzetelnie informują klientów o pochodzeniu wieprzowiny. Wyniki nie napawają optymizmem – w niemal co siódmym sklepie stwierdzono uchybienia, a w co dziesiątej partii mięsa oznakowanie nie zgadzało się ze stanem faktycznym.
Zagraniczne mięso pod polską flagą
Najpoważniejsze przypadki dotyczyły sytuacji, w których przy ladzie widniała informacja o polskim pochodzeniu, podczas gdy dokumentacja wskazywała na chów i ubój za granicą. Chodziło m.in. o wieprzowinę z Belgii, Danii, Niemiec, Irlandii, Holandii i Hiszpanii. Inspektorzy odnotowali także przypadki odwrotne – mięso faktycznie pochodzące z Polski oznaczano jako belgijskie lub hiszpańskie. Ujawniono również bezprawne używanie znaku „Produkt Polski” na mięsie, którego dokumenty potwierdzały zagraniczne pochodzenie zwierząt.
Skala problemu w liczbach
- 89 skontrolowanych sklepów z mięsem wieprzowym,
- 13 placówek z nieprawidłowościami – 14,6 proc.,
- 293 sprawdzone partie mięsa,
- 31 partii z uchybieniami – 10,6 proc.,
- 7 partii w dwóch hurtowniach – bez zastrzeżeń,
- 20 partii w pięciu zakładach produkcyjnych (kontrole następcze) – bez uwag.
Warto podkreślić, że kontrola dotyczyła wyłącznie poprawności przekazywania informacji konsumentom. Nie stwierdzono, by zakwestionowane mięso było niebezpieczne lub niezdatne do spożycia.
Brak flagi i błędy w nazewnictwie
Większość uchybień nie polegała na podawaniu fałszywego kraju pochodzenia. Inspektorzy najczęściej wskazywali na brak wymaganych informacji o miejscu chowu i uboju oraz brak flagi państwa pochodzenia przy mięsie sprzedawanym bez opakowania. Pojawiały się też błędy językowe – na wywieszkach widniały sformułowania „Kraj chowu” i „Kraj uboju”, podczas gdy przepisy wymagają określeń „Miejsce chowu” i „Miejsce uboju”.
Jak powinno być oznakowane mięso luzem
Przy wieprzowinie świeżej, schłodzonej lub mrożonej sprzedawanej na wagę klient powinien mieć dostęp do informacji o miejscu chowu i uboju zwierzęcia. Przykładowy prawidłowy zapis to:
Miejsce chowu: Polska
Miejsce uboju: Polska
Jeśli zwierzę urodziło się, było chowane i poddane ubojowi w jednym państwie, dopuszczalne jest uproszczone oznaczenie „Pochodzenie: Polska”. Przy mięsie bez opakowania wymagana jest także flaga państwa pochodzenia, umieszczona w widocznym miejscu bezpośrednio przy produkcie. Gdy wszystkie gatunki mięsa w ladzie pochodzą z tego samego kraju, można zastosować jedną wspólną informację. Wyjątek stanowi mięso prawidłowo oznaczone jako „Produkt Polski” – wówczas dodatkowe informacje o kraju pochodzenia i flaga nie są konieczne. Analogiczne zasady obowiązują przy sprzedaży luzem mięsa drobiowego, koziego i baraniego.
Mięso pakowane – inne wymogi
W przypadku wieprzowiny w opakowaniach etykieta musi zawierać dane o miejscu chowu, miejscu uboju oraz kod partii umożliwiający identyfikację mięsa. Jeśli zwierzę urodziło się, było chowane i ubite w tym samym państwie, można użyć oznaczenia „Pochodzenie” wraz z nazwą kraju.
Sankcje i znaczenie dla rynku
IJHARS zastosowała sankcje przewidziane przepisami, choć nie ujawniono ich wysokości. Sprawa ma znaczenie nie tylko dla konsumentów, którzy mają prawo do rzetelnej informacji, ale też dla polskich hodowców trzody chlewnej. Nieuczciwe oznakowanie może bowiem prowadzić do sytuacji, w której klient płaci za produkt uznawany za krajowy, a w rzeczywistości otrzymuje mięso zagraniczne.
Warto przypomnieć, że Polska jest jednym z największych producentów wieprzowiny w Unii Europejskiej, a rodzimy sektor trzody chlewnej od lat zmaga się z presją cenową i konkurencją z zagranicy. Dlatego rzetelne oznakowanie pochodzenia jest nie tylko kwestią przepisów, ale także uczciwej konkurencji na rynku. Konsument, który świadomie wybiera polskie mięso, powinien mieć pewność, że informacja przy ladzie odpowiada rzeczywistości.
