Niezwykły Ursus C-350F z chłodzeniem powietrznym – unikat w Nieborowie

Niezwykły Ursus C-350F z chłodzeniem powietrznym – unikat w Nieborowie

W Muzeum Motoryzacji Motonostalgia w Nieborowie można obecnie podziwiać niezwykły ciągnik rolniczy – Ursusa C-350F. Na pierwszy rzut oka przypomina on popularne modele z przełomu lat 60. i 70., jednak pod maską kryje się rozwiązanie, które nie występowało w seryjnej produkcji: silnik chłodzony powietrzem. To unikatowy egzemplarz, który wzbudza ogromne zainteresowanie zarówno pasjonatów, jak i historyków motoryzacji.

Nietypowa konstrukcja

Z zewnątrz C-350F wygląda niemal identycznie jak eksportowe wersje Ursusa C-355 czy C-360. Charakteryzuje go czerwony lakier, typowa stylistyka maski oraz osprzęt zgodny z ówczesnymi standardami. Prawdziwa niespodzianka kryje się jednak pod maską. Dolny blok silnika, pompa wtryskowa i pozostałe elementy konstrukcyjne są zbliżone do standardowych jednostek stosowanych wówczas w Ursusach, ale górna część została całkowicie zmieniona. Cylindry nie mają płaszcza wodnego ani klasycznej chłodnicy. Zamiast tego zastosowano system chłodzenia powietrzem, oparty na gęstym użebrowaniu i specjalnie dopasowanym układzie nadmuchu. Co istotne, sposób spasowania elementów i jakość wykonania wskazują, że nie jest to amatorska przeróbka, lecz profesjonalna konstrukcja, która najprawdopodobniej powstała w zakładach produkcyjnych lub warsztatach prototypowych.

Prawdopodobne pochodzenie

Brak oficjalnej dokumentacji fabrycznej sprawia, że wokół tego modelu narosło wiele pytań. Pasjonaci i technicy, analizując dostępne informacje, wskazują na kilka hipotez. Jedna z najbardziej prawdopodobnych mówi, że pod maską zamontowano czeską jednostkę napędową Slavia 4S95 – czterocylindrowy silnik chłodzony powietrzem. Inżynierowie z Ursusa mogli prowadzić testy nad adaptacją tego napędu z myślą o rynkach eksportowych, zwłaszcza w Europie Zachodniej, gdzie ciągniki z silnikami chłodzonymi powietrzem, takie jak Deutz, cieszyły się dużym uznaniem ze względu na prostotę obsługi i odporność na niskie temperatury. Ursus C-350F mógł być próbą odpowiedzi na to zapotrzebowanie, ale ostatecznie projekt nie trafił do seryjnej produkcji i został porzucony na etapie testów.

Historia egzemplarza

Jak to się stało, że prototyp przetrwał do dziś? Ciągnik został odkupiony bezpośrednio z zakładowej prototypowni za pośrednictwem sklepu BOMIS – w czasach PRL-u były to punkty sprzedające materiały niepełnowartościowe, elementy powystawowe czy zużyty sprzęt testowy. Nowy właściciel wykorzystywał maszynę do zwykłych prac w gospodarstwie rolnym. Po latach eksploatacji pojazd został odstawiony i zapomniany. Gdy trafił w ręce Wojciecha Burego, silnik był mocno zużyty i zatarty. Specjalistycznej odbudowy podjęła się firma Kraft ze Zwolenia, dzięki czemu dziś ciągnik jest w pełni sprawny.

Ekspozycja w Nieborowie

Ursus C-350F jest jedną z największych atrakcji Muzeum Motoryzacji Motonostalgia w Nieborowie, prowadzonego przez Wojciecha Burego. Placówka słynie z gromadzenia unikatowych, często unikalnych w skali świata prototypów i rzadkich wersji maszyn rolniczych. Zwiedzający mogą oglądać eksponaty w każdy weekend sezonu, który trwa do końca października. To doskonała okazja, aby zobaczyć na własne oczy ten niezwykły ciągnik i poznać mniej znaną kartę z historii polskiego przemysłu rolniczego.

Fot. Pexels / Gylfi Gylfason

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *