Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) przeprowadziła szeroko zakrojoną kontrolę konserw i marynat rybnych, obejmującą 106 producentów i sklepów. Wyniki są niepokojące – w niemal co drugiej partii stwierdzono nieprawidłowości, głównie w oznakowaniu, ale także w składzie, parametrach fizykochemicznych i masie netto.
Problemy z etykietami
Najwięcej zastrzeżeń dotyczyło etykiet – zakwestionowano je w blisko 45% skontrolowanych partii. Inspektorzy zwracali uwagę na brak obowiązkowej informacji o wartości odżywczej, jej niewłaściwą kolejność, a także niejasności co do tego, czy podane wartości dotyczą produktu przed czy po odsączeniu zalewy. To istotne, bo sposób prezentacji danych może wprowadzać konsumenta w błąd.
W wykazach składników brakowało pełnej informacji, nie wyróżniano alergenów, a nazwy bywały zbyt ogólne – np. „olej roślinny” bez wskazania konkretnego rodzaju. W przypadku marynat sprzedawanych luzem również stwierdzono braki, takie jak brak wykazu składników w miejscu sprzedaży czy niepełne dane producenta.
Jakość i skład
Kontrola wykazała, że 2,7% partii miało zastrzeżenia organoleptyczne – dotyczące tekstury, barwy czy ułożenia płatów rybnych. Znacznie gorzej wypadły badania fizykochemiczne: aż 32,2% partii nie spełniało wymagań. Rozbieżności dotyczyły zawartości tłuszczu, białka, soli, masy netto oraz postaci handlowej ryby. W jednym przypadku produkt oznaczony jako „tuńczyk jednolity” zawierał w rzeczywistości kawałki i płaty, co jest mylące dla konsumenta.
Badania laboratoryjne ujawniły także obecność niedeklarowanego kwasu benzoesowego i jego soli, co stanowi naruszenie przepisów.
Nazewnictwo ryb
IJHARS przypomina, że określenie „sardynka” może być stosowane także dla innych gatunków ryb śledziowatych, takich jak śledź czy szprot. W takich przypadkach na etykiecie musi znaleźć się nazwa rodzajowa i łacińska oraz obszar połowu, aby konsument miał pełną świadomość, co kupuje.
Porady dla konsumentów
Przed zakupem konserw rybnych warto dokładnie sprawdzić etykietę, zwracając uwagę na: gatunek ryby (nazwa polska i łacińska), pełny skład, wyróżnione alergeny, prawidłowo podaną wartość odżywczą, masę netto i po odsączeniu, rodzaj oleju oraz termin przydatności i warunki przechowywania. Wyniki kontroli pokazują, że atrakcyjne opakowanie nie zawsze idzie w parze z jakością – liczy się przede wszystkim drobny druk.
