Zaskakujące dane z pierwszego miesiąca obowiązywania umowy handlowej
Gdy 1 maja 2026 roku weszła w życie umowa handlowa między Unią Europejską a państwami Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Urugwaj), wielu rolników i ekspertów obawiało się lawiny taniej żywności z Ameryki Południowej zalewającej polski rynek. Tymczasem pierwsze dane za maj 2026 r. pokazują odwrotną tendencję: polski eksport rolno-spożywczy do krajów Mercosur wzrósł o blisko 30%, a import z tego regionu spadł o ponad 13%.
Wzrost eksportu, spadek importu
Według danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w maju 2026 r. wartość polskiego eksportu artykułów rolno-spożywczych do państw Mercosur wyniosła 5,9 mln euro, wobec 4,6 mln euro rok wcześniej – to wzrost o około 28%. Jednocześnie import z tego regionu zmniejszył się z 162,6 mln euro w maju 2025 r. do 141 mln euro w maju 2026 r., czyli o 13,3%. Mimo to deficyt handlowy wciąż jest ogromny – na każde euro zarobione na eksporcie przypada prawie 24 euro wydane na import.
Minister Krajewski: „Dobra wiadomość, ale ostrożność konieczna”
Minister rolnictwa Stefan Krajewski podkreśla, że pierwsze wyniki są korzystne, ale nie przesądzają o długoterminowych skutkach umowy. – Mamy dobrą wiadomość. Pierwsze dane pokazują, że zwiększyliśmy eksport do krajów Mercosur, a jednocześnie zmniejszył się import produktów rolno-spożywczych z tych państw do Polski. To efekt naszych działań i prowadzonej ofensywy dyplomatycznej – mówi minister. Jednocześnie przypomina, że Polska nadal sprzeciwia się umowie w obecnym kształcie i jako jedyny kraj członkowski zaskarżyła jej procedowanie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Co eksportujemy, a czego się obawiamy?
Polska sprzedaje do Ameryki Południowej głównie produkty przetworzone: pieczywo, ciasta, czekoladę, słód oraz wyroby kakaowe. To towary o wyższej wartości dodanej, które mogą konkurować jakością. Największe obawy rolników dotyczą natomiast importu wołowiny, drobiu, cukru, etanolu i pasz – sektorów, w których producenci z Mercosur mają przewagę kosztową. Resort zapowiada, że będzie monitorował ceny skupu i opłacalność produkcji w tych branżach.
Kontrole importu – 1900 partii pod lupą
Od początku 2026 r. do połowy czerwca Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych skontrolowała ponad 41 tys. partii towarów z krajów trzecich, w tym 1931 partii z państw Mercosur. Kontrole obejmują oznakowanie, pochodzenie, jakość handlową i zgodność z normami UE. W przypadku wykrycia nieprawidłowości produkty mogą być wycofane z obrotu. Ministerstwo deklaruje, że nadzór będzie kontynuowany i dostosowywany do skali napływu towarów.
Co dalej?
Eksperci ostrzegają, że jeden miesiąc to zbyt krótki okres, by ocenić pełny wpływ umowy. Skutki obniżenia ceł i zwiększenia kontyngentów mogą być widoczne dopiero po kilku kwartałach. Kluczowe będą dane dotyczące importu mięsa, cukru i etanolu w kolejnych miesiącach. Na razie bilans jest lepszy od prognoz, ale spór o umowę UE-Mercosur z pewnością nie został zakończony.
