Dynia jako alternatywa dla tradycyjnych upraw. Rolnicy stawiają na nowy kierunek
W obliczu spadającej opłacalności produkcji zbóż i rzepaku, polscy rolnicy coraz częściej poszukują niszowych, ale potencjalnie dochodowych kierunków produkcji. Jednym z nich staje się uprawa dyni, która – choć wymaga znacznie więcej nakładów pracy i wiedzy – może przynieść satysfakcjonujące zyski.
Na Mazowszu, w gospodarstwie państwa Kowalskich, właśnie zakończono siew 50 hektarów dyni. Jak podkreśla gospodarz, decyzja o zmianie profilu produkcji była podyktowana rachunkiem ekonomicznym. „Na zbożu takich pieniędzy nie ma. Ceny skupu ledwo pokrywają koszty, a przy dyni – jeśli tylko dopisze pogoda i rynek – można zarobić kilkukrotnie więcej” – argumentuje.
Uprawa dyni nie należy jednak do najłatwiejszych. Roślina ta wymaga starannego przygotowania gleby, precyzyjnego nawożenia oraz systematycznej ochrony przed chorobami grzybowymi i szkodnikami. Ponadto, zbiór często odbywa się ręcznie, co generuje wysokie koszty robocizny. Mimo to, przy odpowiednim zarządzaniu, marża może być znacząco wyższa niż w przypadku pszenicy czy kukurydzy.
Eksperci z Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach zwracają uwagę, że w ostatnich latach areał upraw dyni w Polsce wzrósł o około 15-20%. Głównym motorem tego wzrostu jest rosnące zapotrzebowanie przemysłu spożywczego na olej z pestek dyni oraz na miąższ do produkcji przetworów i mrożonek. W 2023 roku średnia cena skupu dyni wynosiła około 80-120 zł za tonę, ale w przypadku odmian o wysokiej zawartości miąższu może być nawet dwukrotnie wyższa.
„Dynia to roślina o dużym potencjale, ale wymaga od rolnika zmiany myślenia – z producenta surowca na producenta produktu gotowego do sprzedaży. Kto potrafi sam przetworzyć lub sprzedać bezpośrednio, ten zarabia znacznie więcej.” – mówi dr inż. Anna Nowak, doradca rolniczy z Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego.
Warto również wspomnieć, że uprawa dyni wpisuje się w trend zrównoważonego rolnictwa. Roślina ta dobrze rośnie na glebach lżejszych, gdzie zboża plonują słabiej, a jej głęboki system korzeniowy poprawia strukturę gleby. Dodatkowo, dynia może być wykorzystywana w płodozmianie jako przedplon dla roślin jarych.
Podsumowując, choć droga do sukcesu z dynią jest wyboista, coraz więcej rolników decyduje się na to ryzykowne, ale potencjalnie opłacalne przedsięwzięcie. Kluczem jest nie tylko odpowiednia agrotechnika, ale przede wszystkim znajomość rynku i umiejętność negocjacji cen z odbiorcami.
Foto: images.pexels.com
